Pozytywne myślenie nie jest błahe, jeśli chodzi o starzenie się

Często przewracałam oczami na myśl o „pozytywnym myśleniu”. Brzmiało to jak plakat w gabinecie dentystycznym. Potem zobaczyłam, jak często „nie przeszkadzam” zamieniało się w brak ruchu, a brak ruchu w sztywne stawy, i przestałam przewracać oczami.
To nie jest pogawędka motywująca. To praktyczny przykład tego, dlaczego Twój sposób myślenia ma znaczenie w miarę starzenia się i jak zbudować lepszy bez sera. To nie jest porada lekarska – jeśli masz do czynienia z prawdziwą depresją, to jest to gabinet lekarski, a nie blog. Jednak codzienna maszyneria rozmów z samym sobą naprawdę kształtuje to, czy pozostajesz aktywny i masz się dobrze oraz nad tą częścią, nad którą możesz pracować bezpośrednio.
Cichy łańcuch od myśli do ciała
Oto mechanizm, którego nikt nie opisuje. Wiele osób dryfuje przez życie z przekonaniem, że brakuje im siły, aby robić to, czego chcą, i tylko ta wiara ich powstrzymuje. „Zrobię to później” brzmi nieszkodliwie. Ale później nie staje się nigdy, nigdy nie staje się lenistwem, a lenistwo – po miesiącach i latach – staje się słabymi mięśniami, sztywnymi stawami i wynikającymi z tego problemami zdrowotnymi. Ta myśl naprawdę ląduje w ciele. To nie jest mistycyzm; tak właśnie się dzieje, gdy dochodzi do niewielkiego unikania.
Druga strona jest równie prawdziwa. „Dzisiaj pójdę na krótki spacer. Jutro trochę dłużej”. To wszystko. To cały silnik. Budujesz siłę swojego umysłu, składając maleńkie, dotrzymywane obietnice, aż pęd zrobi resztę. Tani tropiciel nawyków lub ściana kalendarz zaznaczasz każdy dzień, sprawia, że smuga jest widoczna, a widoczna smuga jest dziwnie trudna do przełamania celowo.
Wyznacz cel, który faktycznie osiągniesz
Najczęstszym sposobem, w jaki ludzie sabotują siebie, jest mierzenie zbyt wysoko i rezygnacja, gdy nie trafią. Cel, którego nie możesz osiągnąć, to tylko dowód na to, że poniosłeś porażkę. Więc uczyń go wystarczająco małym, aby go zachować. Następnie zaplanuj, jak się tam dostać i każdego dnia podejmuj jedno działanie w tym kierunku. Poddanie się nie jest wadą charakteru — zazwyczaj jest oznaką, że cel został źle określony. Zmień rozmiar, nie porzucaj.

Zapisanie celu zmienia jego wagę. Coś o umieszczeniu tego w planista sprawia, że staje się ona realna w sposób, w jaki niejasny zamiar nigdy nie jest realny. Zadbaj o to, aby było widoczne, skromne i pozwól, aby zwycięstwa się kumulowały.
Uczucia wyrażane na głos, a nie tłumione
Bycie pozytywnym nie oznacza udawania, że wszystko jest w porządku. Właściwie odwrotnie. Jeśli czujesz się sfrustrowany lub przygnębiony, powiedz to na głos, komuś lub na stronie. Butelkowanie tego nie sprawi, że zniknie; to po prostu daje mu większą władzę nad tobą. Uczciwym posunięciem jest nazwanie tego uczucia, a następnie zaciekawienie nim: nie „dlaczego jestem załamany”, ale „czego właściwie teraz chcę lub potrzebuję?” Znajdź potrzebę, a przyczyna zwykle wypłynie na powierzchnię sama.
A dziennik jest do tego narzędziem o najniższym tarciu. Nie musisz dobrze pisać. Musisz po prostu wyjąć tę rzecz z głowy i umieścić ją na czymś, co będzie w stanie ją utrzymać, co zwolni przestrzeń, którą zajmowała.
Pożycz lepszy sposób myślenia
Nie musisz wymyślać pozytywów od zera. Znajdź wzór do naśladowania — osobę, której sposób myślenia chciałbyś uchwycić — i zwróć uwagę na to, jak rozmawia ze sobą i światem. Ukradnij to. Celowo mów pozytywnie, wychwytuj negatywne rozmowy, zanim się rozprzestrzenią, i polegaj na przyjaciołach i rodzinie, którzy cię podnoszą, zamiast cię drenować. Dobry książka samopomocy może być dokładnie takim wzorem do naśladowania, jakiego potrzebujesz, gdy nie ma go w zasięgu ręki.

Nagradzaj wysiłek
Ten ostatni fragment zostaje pominięty, a nie powinien. Wbuduj w swoją pracę drobne nagrody — a masaż urządzenie po dobrym tygodniu, ulubiona muzyka, gdy się odprężasz, wszystko, co powie Twojemu mózgowi: „było warto”. Nagroda zamyka pętlę i ułatwia rozpoczęcie kolejnej rundy.
Nie chodzi tutaj o wymuszanie fałszywego uśmiechu. Chodzi o to, aby zauważyć, że historie, które sobie spokojnie opowiadasz, decydują o tym, czy pozostaniesz aktywny, będziesz zdrowy i pozostaniesz sobą wraz z wiekiem. Głowa do góry, stawiaj cele na tyle małe, aby je osiągnąć, i pozwól, aby „Mogę to zrobić” stało się domyślnym, a nie wyjątkiem. Ciało ma tendencję do podążania tam, gdzie prowadzi umysł.
Gotowy na zakupy? Porównaj książka samopomocy w sklepach →





