Zamykanie basenu na zimę: rutyna, która uratuje Twoją wiosnę

Pierwszej jesieni, kiedy byłem właścicielem basenu, przymknąłem go do połowy, nałożyłem przykrycie, odszedłem i pomyślałem, że resztą zajmę się później. Wiosna przywitała mnie zieloną wodą, popękaną obudową filtra i piekącym rachunkiem za naprawę. W basenie utopiły się pieniądze na przyjemności, a ja pozwoliłam, żeby kilka pominiętych kroków to zniwelowało. Teraz każdej jesieni wykonuję tę samą procedurę zamknięcia, a dzień otwarcia jest nudny w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Celem jest, aby basen przetrwał zimne miesiące bez uszkodzeń spowodowanych zamarznięciem i był gotowy do pływania, gdy tylko zmieni się pogoda. Oto sekwencja, która dla mnie działa.
Zrównoważ wodę przede wszystkim
Zamknięcie chemii ma większe znaczenie, niż się ludziom wydaje, ponieważ wszystko, co jest w wodzie, pozostaje tam miesiącami. Najpierw testuję i równoważę. PH powinno wynosić około 7,5 — jeśli jest wysokie, obniżam je suchym kwasem. Sprawdzam również i reguluję chlor i dodaję zestaw do zimowania basenu dawka zaprojektowana tak, aby zapobiec zasiedlaniu się glonów przez zimę. Woda, która jest zrównoważona, gdy wpływa, to woda, która otwiera się czysta; Wyłączona woda stanie się w marcu eksperymentem naukowym. Proste paski testowe do basenu pack sprawia, że testowanie zajmuje dwie minuty.
Uruchom pompę, uszczelnij nieszczelności i obniż poziom wody
Gdy nastaje mróz, uruchamiam pompę na około sześć godzin dziennie na ostatni odcinek przed zamknięciem — poruszająca się woda jest odporna na glony, gdy basen jest nadal aktywny. Sprawdzam i uszczelniam wszelkie znalezione wycieki, ponieważ powolny wyciek staje się prawdziwym problemem, gdy zamarznie.
Następnie spuszczam wodę. Zamykam zawór odpieniacza i spuszczam wodę, aż poziom osiągnie mniej więcej sześć cali poniżej dna odpieniacza — to najlepsze miejsce, które utrzymuje wodę z dala od odpieniacza, gdzie mogłaby zamarznąć i pęknąć. Mały pompa głębinowa sprawia, że pobór wody jest szybki i pozwala mi wybrać dokładny poziom zamiast zgadywać za pomocą syfonu z węża ogrodowego.

Zmień pokrywę i trzymaj ją mocno
Jeśli użyłem pokrowca letniego, czyszczę go – myjką ciśnieniową lub po prostu świeżą wodą i peelingiem – dokładnie suszę i przechowuję w suchym miejscu, aby był gotowy w przyszłym roku. Potem idzie dalej zimowe przykrycie basenu. Kluczem jest napięcie: naciągam je na tyle, aby po osadzeniu nic nie mogło dostać się pod spód, i sprawdzam kilka razy w tygodniu przez cały sezon, aby upewnić się, że nadal są dobrze napięte. Luźna osłona pozwala na przedostanie się zanieczyszczeń, wody i kłopotów.
Mówię też wszystkim w domu – i mam na myśli wszystkich, łącznie ze zwierzętami – aby trzymali się z dala od osłony i basenu. Przykrycie zimowe chroni wodę; nie jest przeznaczony do trzymania osoby lub zwierzęcia, które się na nim wśliznie. To kwestia bezpieczeństwa, a nie sugestia. Kilka kotwy osłonowe lub worki z wodą na krawędziach, unieruchom je przed wiatrem i śniegiem.
Opróżnij sprzęt – nie pomijaj tego
To jest krok, który oszczędza Twój sprzęt. Woda pozostała w pompie, podgrzewaczu lub filtrze zamarznie, rozszerzy się i pęknie obudowy — trwałe i kosztowne uszkodzenie. Więc spuszczam to wszystko. Większość jednostek ma korek spustowy na dole; pociągnij go i pozwól, aby całkowicie się opróżniły. To najłatwiejsza część całego procesu i najprawdopodobniej Cię ugryzie, jeśli zapomnisz. Trzymam Odkurzacz na mokro i sucho w pobliżu, aby usunąć uporczywą wodę, która nie wypłynie z przewodów grawitacyjnie.
Sprawdź przez cały sezon
Zamknięcie nie polega na zasadzie „ustaw i zapomnij”. Kilka dni po skończeniu wracam i przeglądam całość – czy pokrywa jest nadal szczelna, czy poziom wody się utrzymuje, czy coś się zmieniło? Złapanie luźnej osłony lub powolnego wycieku w listopadzie jest banalne; odkrycie go w kwietniu, po wyrządzeniu szkód, nie jest. Szybki spacer co kilka tygodni przez zimę to tanie ubezpieczenie.

Przechowuj akcesoria i oznacz chemikalia
Ostatnią rzeczą, jaką robię, jest zajmowanie się wszystkim, co nie żyje w samym basenie. Drabiny, trampolina, okucia powrotne, kosze i siatka do skimmera basenowego wszystkie wychodzą, są płukane i trafiają do suchego magazynu, aby twarde zamrożenie nie mogło ich złamać. Pozostawienie plastikowych akcesoriów na zewnątrz na całą zimę może sprawić, że na wiosnę staną się kruche i zniszczone.
Porządkuję też półkę z chemikaliami. Sprawdzam daty ważności, upewniam się, że pokrywki są szczelnie zamknięte i przechowuję wszystko w chłodnym, suchym i poza zasięgiem — chemia basenowa też nie lubi ujemnych temperatur ani wilgoci. Poświęcenie pięciu minut na sprawdzenie, czego mi brakuje, oznacza, że nie będę się spieszyć z zakupem szoku i chloru w tygodniu, w którym wszyscy inni otworzą basen, a półki będą puste. Odrobina organizacji w listopadzie sprawia, że wiosenny dzień otwarcia jest niemal bezproblemowy.
Zrobione dobrze, zamknięcie basenu zajmuje popołudnie i czystą głowę. Zrównoważ wodę, opuść ją poniżej skimmera, załóż napięty pokrowiec zimowy, osusz cały sprzęt i sprawdzaj od czasu do czasu. Zrób to, a wiosna będzie szybkim odkryciem i pływaniem, a nie zielonym, popękanym bałaganem, którego się boisz.
Gotowy na zakupy? Porównaj zimowe przykrycie basenu w sklepach → 📚 Lub przeglądaj przewodniki po domu i ogrodzie w Towary cyfrowe →