Zajęcia pozaszkolne i mentorzy, którzy kształtują dzieci
Kiedy teraz oceniam program zajęć pozaszkolnych, prawie nie patrzę na program. Patrzę na dorosłych, którzy to prowadzą. Po kilku latach obserwowania moich dzieci jeżdżących na rowerze przez kluby, trenerów i zajęcia, doszedłem do przekonania, że samo to zajęcie jest prawie nie na miejscu. Osoba stojąca przed salą jest programem.
Zajęcia pozaszkolne stanowią ogromną część dzieciństwa, uczęszczają na nie miliony dzieci, wydawane są co roku ogromne sumy, a większość rozmów na ich temat skupia się na umiejętnościach i bezpieczeństwie. Rozwijaj talenty, trzymaj je z dala od ulic, zapewniaj opiekę pracującym rodzicom. Wszystko prawda, wszystko warte zachodu. Jednak cichy silnik, który sprawia, że dobry program ma charakter transformacyjny, to coś mniej mierzalnego: relacja między dzieckiem a troskliwym dorosłym, który nie jest ani jego rodzicem, ani nauczycielem.
Osoba dorosła, która nie jest rodzicem ani nauczycielem
Istnieje szczególny rodzaj zaufania, jakim dzieci obdarzają dorosłych, którzy zajmują ten złoty środek. Nie rodzica, od którego próbują się wyróżnić, nie nauczyciela, który je ocenia, ale trenera, instruktora plastyki, lidera klubu. Moja córka opowiedziała swojej nauczycielce ceramiki o wybuchu przyjaźni na kilka tygodni przed tym, jak powiedziała mi choćby słowo, i szczerze, byłam jej wdzięczna. Instruktor udzielił jej bardziej stanowczych rad, niż ja mogłem uzyskać w ferworze.
Dzieci miotają się w wirze emocji, które ledwo potrafią nazwać, i często muszą zwierzyć się komuś spoza rodziny, aby je zrozumieć. Dobry program tworzy ten bezpieczny kanał o niskich stawkach niemal przez przypadek. Aktywność, glina, korki, przybory plastyczne dla dzieci lub zestaw podwórkowy sprzęt sportowy dla dzieci, to po prostu wspólne zadanie, które daje relacji miejsce, w którym może się wydarzyć.
Dlaczego przykład profesjonalisty ląduje tak trudno
Jest coś w obserwowaniu prawdziwego praktyka wykonującego swoją pracę, czego nie da się odtworzyć w żadnym podręczniku. Kiedy dziecko widzi dorosłego, który jest w czymś naprawdę dobry, pracującego muzyka, poważnego sportowca, rzemieślnika, robi na nim wrażenie, które zapada w pamięć. Umiejętność staje się realna, osiągalna, ucieleśniona w osobie, z którą można porozmawiać.
Młodzi ludzie czerpią ogromną ilość wiedzy od doświadczonych dorosłych i starszej młodzieży pełniących rolę mentorów, a co najważniejsze, mentorzy ci różnią się od nauczycieli szkolnych. Relacja w klasie wiąże się z oceną i obowiązkami. Relacja mentora jest dla niego wybrana, lżejsza i w jakiś sposób bardziej inspirująca. Mój syn będzie przez godzinę ćwiczył riff na gitarze dla nauczyciela, którego podziwia, tego samego dzieciaka, który nie będzie ćwiczył ortografii przez dziesięć minut. Trzymam kilka książki dla dzieci wokół ludzi, którzy opanowali swoje rzemiosło, ponieważ ten sam instynkt uwielbienia bohaterów napędza także czytanie.
Prowadzony przez ludzi, którzy naprawdę są w tym dobrzy
W tym miejscu jakość programu naprawdę się wyróżnia. Zajęcia prowadzone przez ludzi, którzy naprawdę odnoszą sukcesy w swoich dziedzinach, rodzą bardziej entuzjastyczne i zdolne dzieci. Nie dlatego, że mają lepsze plany lekcji, ale dlatego, że ich kompetencje i pasja są zaraźliwe. Znudzony pracownik pracujący w niepełnym wymiarze godzin i otrzymujący wypłatę przekazuje nudę. Prawdziwy artysta, który kocha swoje dzieło, przekazuje tę miłość.
Kiedy więc weryfikuję program, pytam o ludzi. Kto to prowadzi? Jakie jest ich rzeczywiste pochodzenie? Czy rozjaśniają się, gdy mówią o pracy? Zajęcia prowadzone przez kogoś, kto żyje i oddycha tematem, są warte więcej niż bardziej wyszukana placówka z niezaangażowaną kadrą. W domu staram się to odzwierciedlić, łącząc zainteresowania moich dzieci z zabawki edukacyjne i narzędzia, które pozwalają im naśladować rzeczywistość, a nie jej rozwodnioną wersję, bo motywacją jest chęć zrobienia tego naprawdę.
Znacząca interakcja jest lekcją
Oto zmiana, która zmieniła mój sposób myślenia o tym wszystkim. Mamy tendencję do postrzegania interakcji z dorosłymi jako opakowania wokół budowania umiejętności. To jest odwrotność. Umiejętność często stanowi opakowanie całej interakcji. Nauczenie się rozmowy, pracy i bycia prowadzonym przez zdolną, troskliwą osobę dorosłą samo w sobie jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie dziecko może ćwiczyć.
To umiejętność, której będą używać przez resztę życia, w każdej pracy, w każdym zespole i w każdym przyszłym mentoringu. I to właśnie ta umiejętność ulega niewielkiej zmianie, gdy traktujemy zajęcia jako opiekę nad dziećmi po przywiezieniu. Prawdziwy kompromis polega na tym, że programy oferujące bogatą opiekę mentorską dla dorosłych zwykle kosztują więcej, jeśli chodzi o pieniądze lub oczekiwane zaangażowanie rodziców, niż te, które zasadniczo polegają na nadzorowanych poczekalniach. Zdecydowałem, że warto dokonać takiego kompromisu i wolę, aby moje dziecko brało udział w jednym dobrze prowadzonym zajęciu, niż w trzech anonimowych.
Co to oznacza dla wyboru
Praktycznie teraz inaczej ważę programy. Na tyle mały, że lider zna każde dziecko. Prowadzony przez osobę kompetentną i ciepłą. Stabilna kadra, więc związek ma czas na uformowanie się, trener, który odchodzi co sześć tygodni, nie może nikogo mentorować. I jest to aktywność, której moje dziecko naprawdę pragnie, ponieważ zaufanie rośnie tylko wtedy, gdy pojawia się ono dobrowolnie.
Kiedy znajdziesz tę kombinację, trzymaj się jej, nawet jeśli zysk z umiejętności będzie skromny. Dzieciak, który jest przeciętny w szachach, ale uwielbia cierpliwego emeryta, który prowadzi klub, wyciąga z tej godziny więcej, niż może zmierzyć trofeum. Aktywność wymaże z pamięci. Poczucie posiadania dorosłego, poza rodziną, który w nich wierzy, to jest to, co niosą ze sobą. Zaopatrz dom w gry planszowe dla dzieci na wieczory, ale zrozum, że prawdziwą grą jest relacja, a najlepsze programy pozaszkolne to po prostu te, które też to wiedzą.
Gotowy na zakupy? Porównaj przybory plastyczne dla dzieci w sklepach → 📚 Lub przeglądaj przewodniki po związkach i randkach w Towary cyfrowe →






