Typowe oszustwa związane z diamentami (i jak nie dać się nabrać)

Oszustwa związane z diamentami opierają się na jednym: większość osób kupujących diamenty nie ma o nich zbyt wiele pojęcia. Ta luka w wiedzy to całe oszustwo. Dobra wiadomość jest taka, że popularne sztuczki są dobrze znane i łatwe do pokonania, gdy je zobaczysz — więc zdejmijmy przykrywkę maga.
Nie są to rzadkie, egzotyczne oszustwa. Kilka z nich to rutynowe praktyki stosowane w zwykłych sklepach jubilerskich. Oto, na co warto zwrócić uwagę.
Sztuczka z ciężarem całkowitym w karatach
Najpopularniejszy i występuje wszędzie: pierścień z wieloma kamieniami jest oznaczony symbolem łącznie masa w karatach wszystkich diamentów łącznie („1 CTW”), a nie masa centralnego kamienia. Kupujący zakładają, że główny diament jest większy niż w rzeczywistości. Zawsze pytaj o wagę w karatach konkretnie kamień środkowy — jeśli sprzedawca uchyla się od umowy, to jest twoja odpowiedź.
Kamienny przełącznik
Oglądasz piękny certyfikowany diament, zgadzasz się na zakup i okazuje się, że do oprawy lub pudełka trafia inny kamień (niższej jakości). Pokonaj go, kupując kamienie z numerem certyfikatu wygrawerowanym laserowo i przed wyjazdem potwierdzając, że numer na kamieniu odpowiada papierowi. A lupa jubilerska pozwala samodzielnie sprawdzić napis.

Zawyżone „oceny”
Sprzedawca wręcza ci wycenę, w której wycenia diament na dwukrotność kwoty, którą płacisz, więc czujesz się, jakbyś ukradł diament. Oceny sprzedającego jubilera nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia — nie są niezależne i często są zawyżone, aby uzasadnić cenę (i składkę ubezpieczeniową). Zaufaj raportowi ocen GIA, a nie pochlebnej ocenie.
Sztuczne lub obrobione kamienie
Cyrkonia, moissanit, wyhodowany w laboratorium, sprzedawany jako naturalny lub diamenty, które zostały poddane obróbce zwiększającej przejrzystość lub zabarwione bez ujawniania. Tani tester diamentów wyłapuje fałszywe podróbki w ciągu kilku sekund, ale w przypadku pytań dotyczących leczenia i kwestii związanych z leczeniem naturalnym i laboratoryjnym jedyną prawdziwą ochroną jest niezależny certyfikat.
Co bym pominął
Pomiń ocenianie egzemplarza składającego się z wielu kamieni na podstawie jego CTW – uzyskaj na piśmie wagę środkowego kamienia. Pomiń wycenę sprzedającego jako dowód wartości. I pomiń wszelkie umowy pod presją „tylko dzisiaj”; pilność jest ulubionym narzędziem oszustów, a prawdziwy diament nadal będzie dobrym zakupem jutro.

Szczera odpowiedź
Prawie każde oszustwo związane z diamentami kończy się trzema nawykami: zażądaj niezależnego certyfikatu GIA/AGS, potwierdź, że waga centralnego kamienia i napis odpowiadają rzeczywistemu kamieniowi i nigdy nie pozwól, aby „transakcja” Cię spieszyła. Wiedz o tych ruchach, a luki w wiedzy, na której polegają oszuści, po prostu nie ma.
Gotowy na zakupy? Porównaj tester diamentów w sklepach →






