Zarządzanie czasem dla marketingowców stowarzyszonych, którzy stosują Lean
Marketing afiliacyjny rzadko zawodzi, bo komuś zabrakło pomysłów. To kończy się niepowodzeniem, ponieważ dni pogrążają się w pracowitości, a prawdziwa praca nigdy nie jest wykonywana.
Kiedy pracujesz dla siebie, czas przecieka Ci między palcami, a w marketingu afiliacyjnym bezpośrednio przekłada się to na Twoje zyski. Zawsze jest kolejny e-mail do sprawdzenia, kolejna rzecz do majsterkowania, kolejna królicza nora. Marketerzy, którzy utrzymują zyski, to nie ci, którzy mają więcej godzin; to oni strzegą godzin, które im przysługują. Oto nawyki, dzięki którym moje dni są skupione na pracy, która faktycznie zarabia.
Ustal terminy własnej pracy
Praca bez terminów sprawia, że godzinne zadanie wypełnia całe popołudnie. Daj sobie coś konkretnego, do czego będziesz mógł dążyć, a twoja koncentracja się wyostrzy, twój wysiłek się skoncentruje i przestaniesz dryfować. Terminy narzucone przez siebie tworzą jasną wizję tego, jak wygląda wykonanie i znacznie ułatwiają trzymanie się planu, nawet jeśli żaden szef go nie egzekwuje. Proste narzędzie do zarządzania projektami sprawia, że te terminy stają się widoczne, a nie niejasne intencje w Twojej głowie.
Twórz własne treści, choć wydaje się to sprzeczne z intuicją
Ponowne wykorzystanie cudzej pracy wydaje się szybsze, ale prawie nigdy tak nie jest. Pożyczone treści muszą zostać zredagowane na tyle, aby wyszukiwarki nie oznaczyły ich jako duplikaty, a następnie muszą być dostosowane do Twojego rynku i naprawdę wciągające. Zanim to wszystko zrobiłeś, włożyłeś więcej wysiłku, niż zajęłoby napisanie czegoś oryginalnego. Wiesz również dokładnie, jak powinna wyglądać Twoja treść, więc łatwiej jest Ci ją stworzyć od zera. Oryginał wygrywa jakością i często terminowością. Dobry usługa pisania treści to rozsądne rozwiązanie awaryjne, gdy kończą się Twoje godziny pracy.
Zachowaj nawyk robienia zdjęć, aby pomysły nie wyparowały
Dobre pomysły rzadko trafiają na Twoje biurko. Pojawiają się, gdy jesteś poza pracą, a następnie znikają, zanim będziesz mógł z nich skorzystać. Trzymaj notatnik, cyfrowy lub papierowy, i zapisuj rzeczy, gdy tylko się pojawią. Oprócz zapisywania pomysłów nawyk przechwytywania pozwala śledzić wszystko, do czego miałeś zamiar dotrzeć, i później spojrzeć wstecz, aby zobaczyć, jak faktycznie przynoszą efekty Twoje wysiłki. Jest bezpłatny i po cichu odzyskuje zaskakującą ilość wartości, która w przeciwnym razie wyciekłaby. Szybki aplikacja do robienia notatek działa równie dobrze, jeśli wolisz przechwytywać na telefonie.
Grupuj pocztę e-mail zamiast ją przerzucać
Ciągłe sprawdzanie poczty elektronicznej jest jednym z największych cichych złodziei czasu. Nie chodzi tylko o kliknięcie i przesunięcie uwagi; za każdym razem, gdy wyląduje coś, nawet średnio ważnego, czujesz potrzebę zareagowania i cały pęd prawdziwej pracy urywa się. Zamiast przeglądać skrzynkę odbiorczą przez cały dzień, sprawdź ją dwa razy: raz rano i raz na koniec dnia. Grupowanie odpowiedzi pozwala efektywnie sobie z nimi radzić i pozwala odzyskać wszystkie rozproszone minuty, które w przeciwnym razie straciłbyś na odświeżanie. An narzędzie do marketingu e-mailowego może również zautomatyzować rutynowe wiadomości, aby w ogóle nie pochłaniały Twojej uwagi.
Deleguj ostrożnie, kiedy tylko możesz
Nie możesz robić wszystkiego sam w nieskończoność, a próby pożerają czas. Delegowanie pozwala zaufanym osobom wykonywać zadania, na które nie masz czasu, ale haczykiem jest delegowanie właściwym osobom. Zleć pracę niewłaściwej osobie, a spędzisz więcej czasu na sprzątaniu, niż zaoszczędzisz. Zacznij więc od małych rzeczy: najpierw zlecaj drobne zadania, stopniowo buduj zaufanie, a stopniowo nauczysz się, komu można powierzyć duże i ważne rzeczy. Dobra robota, delegowanie pozwala Twojej firmie rozwijać się poza limit godzin pracy. A rynek freelancerów to praktyczne miejsce, w którym możesz znaleźć tę pomoc, gdy będziesz gotowy.
Chroń pracę, która faktycznie zarabia
Wątek przewijający się przez wszystkie te nawyki jest ten sam: większość tego, co pochłania dzień marketera afiliacyjnego, to nie praca, która przynosi pieniądze. Sprawdzanie poczty e-mail, majsterkowanie na stronie, przeczytanie jeszcze jednego artykułu na temat taktyki, której nigdy nie użyjesz i przepisanie pożyczonych treści w coś, co można bezpiecznie opublikować, to czynności, które wydają się produktywne, a jednocześnie nie przynoszą prawie nic. Terminy, nawyk przechwytywania, grupowanie e-maili i delegowanie istnieją po to, aby cofnąć te godziny i skierować je na dwie rzeczy, które naprawdę zarabiają: tworzenie oryginalnych, przydatnych treści i budowanie prawdziwych relacji z odbiorcami.
Na koniec dnia pracy warto zadać bez ogródek pytanie: czy zrobiłem dzisiaj coś, co doceni czytelnik, czy po prostu byłem zajęty? Zajęty jest stan domyślny i jest wygodny właśnie dlatego, że nigdy nie zmusza Cię do wykonywania cięższej i wolniejszej pracy, która w rzeczywistości zmienia liczby. Strzeż swojego czasu na tyle dobrze, że odpowiedź na to pytanie regularnie będzie brzmieć „tak”, a sukces, do którego dążysz, nie będzie już wydawał się tak odległy. Zawsze były takie godziny. Po prostu wyciekali do rzeczy, które wydawały się postępem, ale nim nie były.
Gotowy na zakupy? Porównaj narzędzie do zarządzania projektami w sklepach → 📚 Lub przeglądaj kursy i oprogramowanie w Towary cyfrowe →






