Witamina E dla skóry i starzenia się: co pokazują badania
Witamina E to jeden z tych składników odżywczych, który był przedmiotem poważnych badań od dziesięcioleci, uzyskał wiele oświadczeń i znajduje się na tym skomplikowanym terytorium, gdzie niektóre z tych twierdzeń są prawdziwe, a inne nie. Warto poznać różnicę przed zakupem czegokolwiek.
Co właściwie robi alfa-tokoferol
Witamina E, szczególnie w postaci alfa-tokoferolu, jest rozpuszczalnym w tłuszczach przeciwutleniaczem. Jego podstawową funkcją jest ochrona błon komórkowych i kwasów tłuszczowych przed uszkodzeniami oksydacyjnymi – takimi, które kumulują się w wyniku normalnego metabolizmu i narażenia na środowisko. Wraz z wiekiem wzrasta stres oksydacyjny, a naprawa komórkowa staje się mniej wydajna, co sprawia, że przeciwutleniacze, takie jak witamina E, są uzasadnionym obszarem badań nad starzeniem się.
Niektóre badania wykazały, że witamina E przy dawce 200 jm dziennie ma znaczący wpływ na wykorzystanie tlenu i czynność układu sercowo-naczyniowego — w szczególności może zmniejszać tendencję do krzepnięcia krwi (działając jako łagodny antykoagulant) i wspomagać rozszerzanie naczyń krwionośnych. Stąd właśnie bierze się nazwa „fontanny młodości”, której używali niemieccy badacze, choć sformułowanie to znacznie wyolbrzymia to, co potwierdzają dowody.
Dowody z krwi i układu krążenia
Witaminę E badano pod kątem jej wpływu na hemoglobinę i przepływ krwi. Wydaje się, że jego działanie przeciwutleniające w naczyniach krwionośnych zmniejsza utlenianie cholesterolu LDL – proces, który zwiększa prawdopodobieństwo, że LDL przyczynia się do powstawania blaszek tętniczych. Niektóre badania wykazały związek ze zmniejszonym ryzykiem sercowo-naczyniowym, chociaż duże badania z randomizacją dały bardziej zróżnicowane wyniki.
Wniosek jest taki, że witamina E prawdopodobnie odgrywa rzeczywistą, choć skromną rolę w ochronie układu krążenia, szczególnie w umiarkowanych dawkach uzupełniających. Nie zastępuje terapii statynami u osób, które jej potrzebują, ale stanowi rozsądny element szerszego podejścia żywieniowego do zdrowia serca. A suplement witaminy E 200 jm to dawka standardowa z rozsądnym profilem dowodów.
Do skóry i przeciwdziała starzeniu
Miejscowo witamina E jest skutecznym przeciwutleniaczem, który wspiera funkcję bariery skórnej i zmniejsza reakcję zapalną na ekspozycję na promieniowanie UV. Szczególnie dobrze sprawdza się w połączeniu z witaminą C, gdzie obie witaminy działają synergistycznie na ochronę i naprawę skóry. A olejek do twarzy z witaminą E lub krem nawilżający zawierający oba te składniki jest rozsądnym dodatkiem do pielęgnacji skóry.
Metabolicznie witamina E wydaje się pomagać regulować nasycenie kwasów tłuszczowych we krwi, co wpływa zarówno na zdrowie układu krążenia, jak i skóry. Nagromadzenie tłuszczów nasyconych wiąże się z płytkami starzeniowymi – zmianami w skórze i naczyniach związanymi z typowym starzeniem się. Twierdzenie, że witamina E pomaga w utrzymaniu metabolizmu w sposób spowalniający, nie jest bezpodstawne, chociaż wielkość efektu u ludzi jest niewielka.
Funkcja mięśni i skurcze nóg
Istnieją ograniczone, ale konkretne dowody na to, że suplementacja witaminą E może zmniejszyć skurcze mięśni. Potwierdzają to niektóre obserwacje kliniczne, chociaż liczebność próbek jest niewielka. Wypróbowanie leku jest obarczone niskim ryzykiem, jeśli skurcze mięśni są nawracającym problemem, ponieważ ryzyko pogorszenia się sytuacji przy rozsądnych dawkach jest minimalne.
Co bym pominął
Pominąłbym suplementację dużymi dawkami witaminy E (powyżej 400 IU dziennie). W dużych dawkach witamina E może faktycznie działać prooksydacyjnie i zakłócać aktywność witaminy K, która wpływa na krzepnięcie w sposób istotny szczególnie dla osób przyjmujących leki przeciwzakrzepowe. Więcej nie znaczy tutaj lepiej. Pominęłabym też produkty do stosowania miejscowego, które jako główny składnik aktywny wykorzystują witaminę E i nie zawierają żadnych dodatkowych składników wspomagających – preparaty kombinowane działają na skórę lepiej niż te jednoskładnikowe.
Konkluzja: witamina E odgrywa prawdziwą rolę przeciwutleniającą zarówno w zdrowiu układu krążenia, jak i ochronie skóry. Dowody potwierdzają, że umiarkowana suplementacja i stosowanie miejscowe stanowią rozsądne uzupełnienie szerszego podejścia do zdrowia i pielęgnacji skóry. „Lekarstwo na starzenie się” to marketing; skromne, ale realne funkcje wspierające są warte skromnych kosztów.
Gotowy na zakupy? Porównaj Piękno w sklepach →






