Rozpoczęcie zbierania monet ze swoim dzieckiem (bez psucia zabawy)

Wszystko zaczęło się od tego, że moja córka chciała rzucić skarbonkę na podłogę i policzyć, a ja popełniłam błąd, mówiąc: „niektóre z nich są starsze od ciebie”.
To jedno zdanie zapewniło mi około czterdziestu pięciu minut prawdziwej uwagi siedmiolatka, co, jeśli masz dzieci, to mniej więcej tyle, ile wynosi PKB małego narodu. Sortowaliśmy według roku. Znaleźliśmy grosz sprzed narodzin któregokolwiek z nas. Chciała wiedzieć, dlaczego jeden wygląda inaczej, a ja nie miałem dobrej odpowiedzi, więc sprawdziliśmy to razem. Tak w skrócie wygląda zbieranie monet dla dzieci: to lekcja historii i lekcja cierpliwości udająca poszukiwanie skarbów, a początek prawie nic nie kosztuje.
Zacznij od zmiany, którą już masz
Nie idź jeszcze nic kupować. Największym błędem, jaki widzę, popełniają rodzice, jest traktowanie tego tak, jakby wymagało budżetu. Tak nie jest. Otwórz skarbonkę, weź garść drobnych i po prostu uporządkuj je ze swoim dzieckiem. Sortuj według roku. Sortuj według stopnia zużycia. Sortuj według tego, który prezydent się na nim znajduje. Sortowanie to czynność. Uczysz koncentracji i kategoryzacji, a oni myślą, że się bawią.
Magiczny moment jest wtedy, gdy znajdziesz coś dziwnego, monetę z dziwną datą, podwójną literę, rozmazany stempel. Błędy drukarskie i błędy mennicze są naprawdę warte więcej niż wartość nominalna, czasem o wiele więcej, a polowanie na taki egzemplarz sprawia, że dzieci wracają do słoika. Nie musisz obiecywać bogactwa. Wystarczy zaszczepić w sobie myśl, że za garścią monet może kryć się coś niezwykłego.
Oddziel kolekcję od oszczędności
Oto zasada, która oszczędziła nam załamania: monety kolekcjonerskie żyją w zupełnie innym miejscu niż monety wydawane. Jako opiekunów użyliśmy małej puszki. W chwili, gdy moneta staje się „częścią kolekcji”, przestaje być pieniędzmi, które może wydać na słodycze, a to wyróżnienie nauczyło ją więcej o wartości i kompromisach niż jakikolwiek wykład o zasiłkach.

Kiedy puszka się zapełni, jest to sygnał do aktualizacji. Proste zestaw do zbierania monet dla dzieci zwykle jest dostarczany z folderem, ale warto poznać dwa rodzaje. Jeden z nich trzyma monety pojedynczo w dziurkowanych szczelinach, co doskonale nadaje się do zestawów opartych na dacie, takich jak dzielnice stanowe. Drugi to arkusz, na którym za przezroczystym plastikiem mieści się kilka monet na stronie. Zaczęliśmy od folderu z automatami, ponieważ wypełnianie pustych dziur to osobna gra, jak książka z naklejkami, która się zwraca.
Nieliczne artykuły, które naprawdę warto kupić
Poszedłem do króliczej nory w poszukiwaniu sprzętu i większość z nich to przesada dla dziecka. Oto krótka i szczera lista. Teczka lub album, bo luźne monety gubią się i zarysowują. Tani szkło powiększające monety aby mogli zobaczyć najdrobniejsze szczegóły, a to połowa zabawy. I to w zasadzie tyle przez pierwszy rok. Za grosze przedszkolaka nie potrzebujesz rękawiczek, pęsety ani etui z kontrolą wilgotności. Jeśli hobby się nie zmieni, awansujesz na lepsze materiały do zbierania monet później. Jeśli tak nie jest, wydałeś dziesięć dolarów zamiast stu.
Powiem wprost, co do kompromisu: album sprawia, że hobby nabiera oficjalnego charakteru i daje cel, do którego mogą dążyć, ale wprowadza też pierwszy posmak „muszę skompletować set”, który może wprawić zrelaksowanego dzieciaka w frustrację z powodu zaginionego centa z 2009 roku. Uważaj na to. Jeśli wypełnianie dziur staje się uciążliwe, wróć do słoika i szkła powiększającego. Chodzi o ciekawość, a nie o dokończenie.
Dlaczego to się później opłaca
Nikt ci nie mówi, że monety są prawie nieistotne. Moja córka dzięki temu zyskała doświadczenie oszczędzania na konkretny cel, trochę pracy, aby osiągnąć cel i nie uciekania do mnie za każdym razem, gdy potrzebowała pieniędzy. Zabrała swój folder do szkoły, żeby pokazać i opowiedzieć, i wróciła do domu o trzy cale wyższa, ponieważ sama coś zbudowała.
Monety są podstępnym narzędziem nauczania, ponieważ są betonowe. Dziecko może trzymać historię w dłoniach, a jej wartość jest przedmiotem dyskusji. Jeśli chcesz popchnąć to dalej, podstawa przewodnik po cenach monet zamienia stół w sesję naukową i naukę czytania przewodnik po klasyfikacji monet uczy ich, że stan jest tak samo ważny jak rzadkość.

Trzymaj go luźno tak długo, jak możesz
Jedyne, czego żałuję, to to, że zbyt szybko się zorganizowałem. W tygodniu, w którym zaczęliśmy śledzić wszystko w a ewidencja inwentarza monet był to tydzień, w którym na krótko straciła zainteresowanie, ponieważ zaczęło to przypominać pracę domową. Wycofaliśmy się, wróciliśmy do wyrzucenia słoika i polowania na dziwaki, a zainteresowanie wróciło.
Jeśli chcesz jeszcze bardziej rozwinąć hobby, zapoznaj się z historią ukrytą na każdej monecie. Każda randka to małe drzwi, a ciekawskie dziecko z radością wpadnie do króliczej nory i zobaczy, jak wyglądał świat w roku, w którym wybito konkretny grosz. Zamieniliśmy kilka monet na mini projekty badawcze i takie właśnie zapamiętała nie dlatego, że były cenne, ale dlatego, że trzymając je, czegoś się nauczyła. Tani przewodnik po cenach monet jest do tego świetny, mniej jako sposób na pogoń za pieniędzmi, a bardziej jako sposób na wywołanie rozmów na temat „dlaczego ten jest wart więcej niż tamten”.
Zatem moja rada, rodzic do rodzica: zacznij od tego, co masz w kieszeni, rozdziel uchwyty, kup jeden folder i jedną lupę i powstrzymaj się od chęci zrobienia z tego systemu. Kolekcja może później stać się poważna, jeśli tego chcą. W tej chwili próbujesz po prostu pokazać dziecku, że nudne metalowe krążki, które dorośli ignorują, to tak naprawdę małe wehikuły czasu i że zwracanie uwagi na małe rzeczy samo w sobie jest nagrodą. Mój nadal to robi. To całe zwycięstwo.
Gotowy na zakupy? Porównaj zestaw do zbierania monet w sklepach →





