Stopnie przejrzystości diamentu: które wady faktycznie mają znaczenie

Najdroższym nieporozumieniem, jakie widzę wśród osób kupujących diamenty, jest to, że przejrzystość oznacza, jak czysty lub przezroczysty wygląda kamień. Tak nie jest. Przejrzystość jest miarą wewnętrznych i zewnętrznych niedoskonałości — a kiedy zrozumiesz skalę, zdasz sobie sprawę, że prawdopodobnie kazano ci płacić za poziom doskonałości, którego nigdy nie zobaczysz na własne oczy.
Każdy naturalny diament powstający pod wpływem ciepła i ciśnienia przez pewien okres czasu jest trudny do zrozumienia, a proces ten pozostawia ślady. Wewnętrzne wady nazywane są inkluzjami; wady powierzchniowe nazywane są skazami. Ocena przejrzystości to po prostu skrót od oceniających, ile takich śladów ma kamień, jak duże są i jak łatwo je dostrzec w powiększeniu. Kluczowym zwrotem jest „niedostateczne powiększenie” – całą skalę ocenia się przy powiększeniu 10x, a nie na wyciągnięcie ręki na dłoni w normalnym świetle.
Skala, to oczywiste
Na szczycie znajdują się FL i IF: Flawless i Internally Flawless. Są to najrzadsze i najdroższe egzemplarze i, szczerze mówiąc, są raczej rozwiązaniem kolekcjonerskim niż potrzebą praktycznego kupującego. Poniżej znajdują się VVS1 i VVS2 — bardzo, bardzo nieznacznie uwzględnione — gdzie inkluzje są tak małe, że nawet przeszkolony równiarka ma trudności z ich odnalezieniem pod lupą. Następnie VS1 i VS2, bardzo nieznacznie uwzględnione, gdzie oceniający może znaleźć wtrącenia przy pewnym wysiłku, ale nigdy nie będzie to odkryte. Następnie SI1 i SI2, nieznacznie uwzględnione, gdzie wtrącenia są łatwiejsze do dostrzeżenia dla profesjonalisty i czasami mogą być widoczne gołym okiem. Na dole znajdują się I1, I2 i I3 – w tym – gdzie wady są oczywiste i mogą mieć wpływ zarówno na wygląd, jak i trwałość, przy czym I3 jest najniższym z całej partii.

Słodki punkt „czyszczenia oczu”.
Jedynym rozróżnieniem, które ma znaczenie dla większości kupujących, jest to, czy diament jest „czysty dla oka”, co oznacza, że gołym okiem z normalnej odległości nie widać żadnych inkluzji. Kamień może być czysty dla oczu i nadal mieć umiarkowany stopień przejrzystości. To tu żyją inteligentne pieniądze. Dobrze dobrany SI1, a nawet SI2 na odpowiednim kamieniu, może wyglądać identycznie jak VVS dla każdego, kto nie przyciska do niego lupy – czyli każdego, kogo kiedykolwiek spotkasz. Płacenie premii za przeskoczenie z czystego SI1 do IF nie kupuje niczego, co może zarejestrować twoje oko. Wolałbym przeznaczyć te pieniądze na lepszy szlif, który faktycznie zmienia sposób, w jaki kamień błyszczy, lub na diamentowy pierścionek zaręczynowy ustawienie, które schlebia centralny kamień.
Dlaczego musisz spojrzeć na prawdziwy kamień
Stopnie przejrzystości opisują liczbę i intensywność wtrąceń, ale nie ich lokalizację – a lokalizacja jest wszystkim. SI2 z wtrąceniem schowanym pod kołkiem lub w pobliżu krawędzi może być całkowicie niewidoczny po ustawieniu, podczas gdy SI1 z plamą z ciemnego kryształu na środku stołu może za każdym razem przykuwać wzrok. Sama ocena Ci tego nie powie. Trzeba spojrzeć na konkretny kamień, najlepiej przez lupa jubilerskai zapytaj, gdzie znajdują się inkluzje. Kamień, którego wady kryją się w pobliżu pasa, to okazja; ten sam gatunek z wadą z przodu i pośrodku należy pominąć. Właśnie dlatego dwa diamenty o tym samym stopniu czystości mogą mieć zupełnie inną cenę i wygląd.
Kiedy przejrzystość zasługuje na Twoją uwagę
Są przypadki, w których przestałbym gonić za okazją. W szlifie szmaragdowym lub Asscher – kształtach „schodkowych” z długimi, otwartymi fasetami – nie ma miejsca na ukrycie inkluzji. Te duże, płaskie płaszczyzny zachowują się jak okna, więc dla pierścionek z brylantem o szlifie szmaragdowym Zwiększyłbym przejrzystość do VS2 lub lepszej. Ta sama ostrożność dotyczy bardzo dużych kamieni, w przypadku których inkluzje powiększają się wraz z powierzchnią, a także niektórych kamieni I-klasy, w których pierzaste inkluzje docierają do powierzchni i mogą powodować problemy z trwałością w przypadku codziennego noszenia. Za pracowity kawałek, taki jak diamentowa obrączka lub diamentowa bransoletka tenisowa wymaga codziennych uderzeń, z zasady unikałbym dna skali.

Jak bym to kupił
Moje podejście jest proste: zdecyduj, jaki kształt chcesz, a następnie wyszukuj w zakresie zapewniającym czystość oka – zwykle VS2 do SI1 w przypadku kształtów o szlifie brylantowym – i sprawdź rzeczywisty kamień, zamiast ufać klasie literowej. Poprosiłbym sprzedawcę, aby w powiększeniu wskazał każdą inkluzję i powiedział mi, gdzie każda z nich się znajduje. Nigdy nie zapłaciłabym za nieskazitelny kamień przeznaczony do pierścionka lub pierścionka kolczyki z diamentami ustaw, bo nikt nie sprawdza twoich kolczyków w powiększeniu 10x. I czy jest to diamentowy pierścionek z pasjansem lub iskierka Naszyjnik z diamentowym wisiorkiem, pamiętam, że przejrzystość to jedno z czterech C, w przypadku którego presja marketingowa, aby przepłacać, jest najsilniejsza, a widoczna korzyść jest najmniejsza. Kup czyste oko, obejrzyj kamień i zatrzymaj pieniądze na cięcie.
Gotowy na zakupy? Porównywać pierścionek z brylantem o szlifie szmaragdowym w sklepach →






