Czy kupony rzeczywiście są tego warte? Gdzie kryją się dobrzy
Jedną z dziwnych ironii pieniędzy jest to, jak łatwo je wydawać, a jak trudno oszczędzać. Większość ludzi powie Ci szczerze, że nie mogą zaoszczędzić nawet dziesięciu procent swoich dochodów, ponieważ ich wydatki są zbyt wysokie. Wiele z tych samych osób co tydzień przechodzi obok oszczędności i ich nie podnosi, ponieważ spisali kupony jako niewarte zawracania sobie głowy.
Kiedyś byłem jednym z nich. Kupony wydawały się czymś dla ludzi, którzy mają więcej czasu niż pieniędzy, a kilka centów tu i tam nie mogło mieć znaczenia. Potem faktycznie przeliczyłem kilka miesięcy zakupów spożywczych i internetowych i zwolnienie wyglądało na znacznie mniej rozsądne. Oszczędności nie były groszami. Stanowiły znaczącą część rachunków, które płaciłem w całości z czystej nieuwagi.
Sprzeciw i dlaczego jest w większości błędny
Standardową skargą jest to, że kupony oferują tak małe kwoty, że lepiej będzie bez nich. Oczywiście w przypadku pojedynczego kuponu na pojedynczy przedmiot oszczędność może wydawać się banalna. Jednak w tym kadrowaniu pomija się sposób, w jaki się one kumulują. Kilka rabatów w ramach pełnego wyjazdu zakupowego, powtarzanych co tydzień, na koniec roku wcale nie jest trywialne.
Głębszy sens jest taki, że zniżka istnieje niezależnie od tego, czy się o nią ubiegasz, czy nie. Firma już zdecydowała się to zaoferować. Pozostawienie tego na stole nie sprawi, że będziesz kierować się zasadami, po prostu sprawi, że będziesz klientem płacącym wyższą cenę, aby ktoś inny mógł zapłacić niższą. Kiedy przeformułowałem to w ten sposób, odebranie zniżki przestało być wysiłkiem, a zaczęło sprawiać wrażenie, że po prostu nie przepłacam. A rozszerzenie przeglądarki cashback sprawia, że ubieganie się o nie jest niemal automatyczne.
Gdzie papierowe kupony wciąż żyją
Jeśli nigdy nie szukałeś, najbardziej wiarygodnym, oldschoolowym źródłem jest nadal lokalna gazeta, zwłaszcza wydanie niedzielne. Lokale wykorzystują papier specjalnie do rozpowszechniania kuponów rabatowych, ponieważ chcą zwabić Cię do sklepu, a niedzielny bieg to miejsce, w którym skupiają się te dobre.
Zaskakuje to ludzi, którzy zakładają, że papierowe kupony wyginęły wraz z Internetem. Nie zrobili tego. Wielu sprzedawców detalicznych nadal przoduje w druku, ponieważ dociera on do klienta, który jest już lokalny i gotowy do zakupów. Jeśli robisz znaczące zakupy spożywcze lub domowe, koszt niedzielnej gazety jest trywialny w porównaniu z tym, co zawierają wkładki. Przytnij te, które i tak zamierzałeś kupić, i umieść je w miejscu, w którym będziesz ich faktycznie używać, najlepiej w formacie segregator kuponów dzięki czemu nie stanowią bałaganu przy kasie.
Gdzie faktycznie są największe zniżki: online
Oto, z czego większość osób wycinających papierowe kupony nie zdaje sobie sprawy. Firmy internetowe oferują zazwyczaj większy procent oszczędności niż ogłoszenia w gazetach. Rabaty są często głębsze, a podaż praktycznie nieograniczona.
Co więcej, gromadzenie ich jest prawie łatwe. W wielu przypadkach wystarczy zarejestrować się w sklepie internetowym i kody rabatowe zaczynają przychodzić, bez przycinania, bez nożyczek i bez składania dokumentów. Specjalnie dla tych rejestracji utworzyłem bezpłatny adres e-mail, aby wszystkie oferty trafiały w jedno miejsce i nigdy nie zaśmiecały mojej prawdziwej skrzynki odbiorczej. Przed jakimkolwiek zakupem online poświęcam trzydzieści sekund na sprawdzenie, czy kod istnieje i zwykle tak jest. A wyszukiwarka kodów kuponów automatyzuje nawet te trzydzieści sekund, wyświetlając działające kody przy kasie, dzięki czemu nigdy nie płacisz detalicznie przez przypadek.
Ile to naprawdę się składa
Nagłówek twierdzenia brzmi przesadnie, dopóki nie zobaczysz, jak to się dzieje: dobrze wykorzystany zestaw kuponów może obniżyć rachunek o prawie połowę. Nie jest to typowy wynik w przypadku każdego zakupu, ale w przypadku właściwych przedmiotów, połączonych z wyprzedażą, rzeczywiście osiąga ten zakres i nawet zwykła skrzynka odcina realny procent.
Rzecz w tym, że górny pułap jest znacznie wyższy, niż sugeruje zwolnienie „kilka groszy”. Kupony to poważne narzędzie pozwalające zaoszczędzić pieniądze, z którego większość ludzi nie korzysta w wystarczającym stopniu nie dlatego, że próbowały i nie powiodło się, ale dlatego, że w ogóle nie próbowały na poważnie. Traktuj je raczej jako nawyk niż okazjonalną nowość, a skumulowany efekt w ciągu roku to liczba, która finansuje coś realnego. A aplikacja z nagrodami spożywczymi nałożone na najwyższe stosy, przechowuj punkty na te same zakupy, które już obniżyłeś.
Uczciwy chwyt
Jedna uwaga chroni kupony przed odwrotnym skutkiem. Kupon na coś, czego nie zamierzałeś kupić, to nie oszczędność, to wyprzedaż prowadzona przez kogoś mądrzejszego od rabatu. Sklep oferuje umowę właśnie na przeniesienie produktu, a „oszczędność” trzydziestu procent na czymś, czego nie potrzebujesz, wciąż kosztuje Cię pozostałe siedemdziesiąt.
Zatem zasada, która sprawia, że kupony naprawdę są tego warte, jest prosta: wycinaj i korzystaj ze zniżek tylko na rzeczy, które już masz na liście. Używane w ten sposób, pozwalają zaoszczędzić prawdziwe pieniądze na zakupach, na które i tak byłeś zaangażowany, czyli cała gra. Zacznij od niedzielnej gazety i kilku zapisów online w tym tygodniu, złóż wszystko, co uznasz za przydatne, i obserwuj rachunki z kilku miesięcy. Matematyka załatwi sprawę lepiej niż ja. A oprogramowanie do budżetowania pokaże Ci nawet dokładnie, ile zaoszczędziłeś dzięki temu nawykowi.
Ostatni krok, o którym zapomina większość kuponerów: zatrzymaj oszczędności. Zniżka pomaga tylko wtedy, gdy uwolnione w jej ramach pieniądze nie zostaną od razu wydane na coś innego, więc zamiatam moje przybliżone miesięczne oszczędności z kuponów na wysokodochodowe konto oszczędnościowe w dniu wypłaty. To zamienia rozproszoną garść małych rabatów w jedną widoczną liczbę, która rośnie, i na tym polega różnica między kuponami będącymi hobby, a kuponami będącymi strategią.
Gotowy na zakupy? Porównaj wysokodochodowe konto oszczędnościowe w sklepach → 📚 Lub przeglądaj kursy inwestowania i pieniędzy w Towary cyfrowe →