Cztery błędy dietetyczne, które po cichu zahamowały mój postęp
Przez długi czas robiłem wszystko, co myślałem, że powinienem i do niczego nie doszedłem. Żadnego prawdziwego postępu, tylko powolny wysiłek i nic do pokazania. Okazało się, że popełniłem kilka cichych błędów, które niweczyły całą dobrą pracę, i nawet nie wiedziałem, że to błędy.
Jeśli rozumiesz, jak faktycznie działa utrata tkanki tłuszczowej, możesz je dostrzec i naprawić w ciągu jednego popołudnia. Jeśli tego nie zrobisz, możesz spędzić miesiące sfrustrowany, tak jak ja. Oto czwórka, która mnie powstrzymywała, na wypadek gdyby któryś z nich zrobił to samo tobie.
Jedzenie węglowodanów bez białka
Pierwszym błędem było spożywanie całkowicie samodzielnie produktów bogatych w węglowodany. Miska makaronu, kromka tostów, garść krakersów, w pobliżu nie ma białka. Problem w tym, że węglowodany same w sobie powodują gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi i równie ostry krach, a ten krach powoduje, że jesteś głodny i sięgasz po więcej.
Rozwiązaniem jest połączenie źródła białka z każdym posiłkiem i przekąską zawierającą węglowodany. Białko spowalnia szybkość, z jaką węglowodany docierają do krwioobiegu, dzięki czemu możesz pominąć nagłe skoki spożycia, a Twoja energia pozostanie stała przez cały dzień. Kiedy zacząłem to robić, mój głód między posiłkami spadł z urwiska i wszystko stało się łatwiejsze.
Całkowite wyeliminowanie węglowodanów
Potem przesadziłem i popełniłem błąd odwrotny. Dowiedziawszy się, że węglowodany stanowią problem, próbowałem je prawie całkowicie wyeliminować. I tak, diety niskowęglowodanowe mogą szybko schudnąć, nie będę udawać, że jest inaczej.
Jednak zbyt długie przebywanie na bardzo niskim poziomie przyniosło mi odwrotny skutek. Moja energia gwałtownie spadła, moje treningi ucierpiały i istnieje dobry powód, by sądzić, że ćwiczenia rozciągające o bardzo niskiej zawartości węglowodanów mogą z czasem spowolnić metabolizm, a to ostatnia rzecz, której chcesz stracić, próbując stracić tłuszcz. Twoje ciało naprawdę potrzebuje węglowodanów, aby napędzać aktywność. Odpowiedź nigdy nie brzmiała zero, była umiarkowana. Rozsądnie dodałem zdrowe węglowodany, takie jak owies, owoce i słodkie ziemniaki, a moje wyniki faktycznie się poprawiły. A skala żywności pomogło mi znaleźć umiarkowany środek zamiast zgadywać.
Zbyt łatwo ulegasz pragnieniom
Trzeci jest najbardziej ludzki. Okazjonalny poczęstunek jest w porządku, a nawet jest naprawdę zdrowy i nigdy nie namawiałbym nikogo, żeby żył jak mnich. Kłopoty zaczynają się, gdy „sporadycznie” po cichu zmienia się w „przez większość dni”.
Na mnie zadziałała nie siła woli, lecz substytucja. Masz ochotę na lody? Jogurt niskosłodzony z jagodami. Masz ochotę na makaron? Spaghetti z dynią do obiadu. Masz ochotę na czekoladę? Czekolada shake proteinowy robi robotę. Te wywołały tę samą ochotę na ułamek kalorii. A ponieważ zachcianki zawsze dokuczają najbardziej, gdy jesteś głodny, ograniczanie ogólnego głodu poprzez regularne posiłki i picie dużej ilości wody znacznie ułatwia ich pozbycie się. Zachowaj kilka zdrowych przekąski białkowe w zasięgu ręki bije wszystko, co jest w automacie.
Niejedzenie wystarczająco regularnie
Ostatni błąd połączył wszystkie pozostałe. Głodziłam się przez cały dzień, czując się cnotliwa, a potem objadałam się w nocy, bo wieczorem byłam tak głodna, że nie mogłam się opanować. Pomijanie posiłków nie oszczędzało kalorii, po prostu przenosiło je wszystkie na jedno niekontrolowane siedzenie.
Rozwiązaniem było podzielenie jedzenia na pięć lub sześć mniejszych posiłków w ciągu dnia. Stałe jedzenie utrzymuje poziom cukru we krwi na stabilnym poziomie, co zabija desperacki nocny głód, który wszystko niszczył. A pudełko na lunch lub zestaw pojemniki do przygotowywania posiłków sprawiło, że rozkładanie jedzenia w ciągu dnia stało się raczej praktyczne niż fajnym pomysłem, którego nigdy nie zrealizowałem.
Szczerze mówiąc, jeśli chodzi o szerszy obraz
Naprawienie tych czterech ponownie przyśpieszyło moje postępy, ale chcę być z tobą szczery: to poprawki, a nie magia. Podstawy nadal rządzą wszystkim. Nadal potrzebujesz rozsądnej ogólnej diety, nadal potrzebujesz ruchu i nadal potrzebujesz czasu, zanim ocenisz, czy to działa.
Błędy te tak cicho sabotują dobre podstawy, że zamiast tego obwiniasz podstawy. Przyjrzyj się swojemu tydzieńowi i szczerze zapytaj, czy realizujesz któryś z nich. Robiłem wszystkie cztery na raz i samo ich rozplątanie wystarczyło, aby rozbić przeciągnięcie. To nie jest porada medyczna, więc jeśli poczujesz, że coś Cię niepokoi poza zwykłą frustracją związaną z dietą, skonsultuj się ze specjalistą.
Gotowy na zakupy? Porównaj pojemniki do przygotowywania posiłków w sklepach → 📚 Lub przeglądaj programy i plany fitness w Towary cyfrowe →






