Utrata wagi z cukrzycą: co utrzymało mój poziom cukru we krwi na stałym poziomie

Kiedy po raz pierwszy próbowałam schudnąć po zdiagnozowaniu typu 2, zrobiłam wszystko, co zalecały czasopisma, i poczułam się gorzej niż na początku. Pomijam posiłki, mój poziom cukru spadł o 15:00. Obetnij węglowodany do zera, moja energia zniknęła. Rok zajęło mi nauczenie się, że odchudzanie przy cukrzycy to inna gra, w której obowiązują inne zasady.
Zanim powiem cokolwiek innego, chcę wyrazić się jasno: nie jestem lekarzem i nic tutaj nie jest poradą medyczną. Cukrzyca to poważna sprawa i najmądrzejszą rzeczą, jaką zrobiłem, było usiąść ze swoją, zanim cokolwiek zmieniłem. Jeśli cierpisz na tę chorobę, Twój plan pozostaje pomiędzy Tobą a Twoim lekarzem. Poniżej znajduje się doświadczenie jednej osoby, oferowane na wypadek, gdyby było przydatne.
Prawie pominęłam rozmowę z lekarzem
Prawie sama zaczęłam dietę awaryjną. Cieszę się, że tego nie zrobiłem. Typ 1 i typ 2 to nie to samo schorzenie, a nawet w obrębie typu 2 poziom cukru we krwi u każdego człowieka reaguje inaczej. Plan, który jest nieszkodliwy dla jednej osoby, może być naprawdę niebezpieczny dla innej, zwłaszcza gdy w grę wchodzą leki. Moja lekarka zmodyfikowała jedną z moich recept w chwili, gdy jej powiedziałam, że ograniczam kalorie, ponieważ stara dawka obniżyłaby mnie za nisko. Ta jedna rozmowa mogła oszczędzić mi wizyty w szpitalu.
Zmierzyłem więcej niż skala
Zwykli dietetycy oglądają jeden numer. Musiałem obejrzeć dwa. Celem jest utrata wagi, ale utrzymanie poziomu cukru we krwi na odpowiednim poziomie jest kwestią niepodlegającą negocjacjom. Dlatego w pierwszych tygodniach robiłam badania znacznie częściej niż zwykle, częściowo po to, żeby złapać niski poziom, zanim dopadł mnie, a częściowo dlatego, że odczyty pokazały mi, czy dieta faktycznie działa. Tani i niezawodny notebook monitor glukozy stał się najbardziej szczerą pętlą informacji zwrotnej, jaką kiedykolwiek miałem. Liczby nie schlebiają ci i nie kłamią.

Węglowodany: nie wróg, ale zmienna
Największy mit, w który uwierzyłem, brzmiał: „węglowodany są złe”. Nie są złe. Oni są dźwignią. Węglowodany to makroskładniki, które najbardziej podnoszą poziom cukru we krwi, dlatego nigdy nie zastanawiałem się, czy je jeść, ale które i w jakich ilościach. Szybki cukier, biały chleb, wszystko, co słodkie, przyprawiło mnie o gwałtowny wzrost. Wolno wchłaniające się węglowodany zachowywały się same: ciemne warzywa liściaste, makaron pełnoziarnisty, słodkie ziemniaki, fasola. Ta sama etykieta węglowodanów, zupełnie inna jazda. Zacząłem odważać porcje na tzw waga kuchenna do jedzenia ponieważ na moje oko „jedna porcja” ryżu była niezawodnie dwukrotnie większa od prawdziwej.
Aby konsekwentnie liczyć, prowadziłem bieżący dziennik a książka do liczenia węglowodanów, co brzmi i jest nudne, ale nudne jest tym, co utrzymywało mnie w spokoju. Po kilku tygodniach mogłem przewidzieć odczyt, zanim go przetestowałem, i właśnie o tę przewidywalność chodzi.
Napój, który musiałem rzucić, był zimny
Soda musiała odejść, to wszystko. Zwykły napój gazowany gwałtownie i szybko podnosi poziom cukru we krwi, czego się spodziewałem. Zaskoczyło mnie to, że napoje dietetyczne nie były bezpieczną zamianą, o której myślałem. Sztuczne słodziki zepsuły mój apetyt i, przynajmniej dla mnie, nie przyniosły mi żadnej korzyści. Woda stała się moim sposobem na życie i przestałam udawać, że to smutny wynik. A izolowana butelka na wodę na biurku oznaczało, że rzeczywiście go wypiłem, zamiast sięgnąć z nudów po coś słodkiego. Zero kalorii, żadnych skoków, a moje ciało i tak składa się głównie z wody.
Ćwiczenia spełniły podwójną rolę
Oto część, która naprawdę mnie zszokowała: ruch nie tylko pozwolił spalić kalorie, ale sam pomógł wyregulować poziom cukru we krwi. Krótki spacer po obiedzie stępił wzrost po posiłku bardziej niezawodnie niż jakikolwiek pojedynczy wybór jedzenia. Dlatego każdego dnia dążyłem do czegoś, nawet przez piętnaście minut. Spacer, jazda na rowerze, taniec po kuchni – to wszystko się liczyło. Śledziłem passę za pomocą monitor kondycji nie dlatego, że potrzebowałem danych, ale dlatego, że widok nieprzerwanego łańcucha pozwalał mi być uczciwym w leniwe wieczory.

Dwa razy w tygodniu dodałem trening siłowy z zestawem pasma oporu a później trochę światła regulowane hantle. Zbudowanie odrobiny mięśni pomogło w obu przypadkach, więcej kalorii spalonych w spoczynku i stabilny poziom cukru w miarę upływu czasu. Nic heroicznego, wystarczy, żeby poczuć się silniejszym.
Uczciwa konkluzja
Cukrzyca zamieniła utratę wagi z próżnego projektu w konieczność zdrowotną i, co dziwne, ułatwiło to zachowanie powagi. Kilogramy spadały wolniej, niż chciałam, ale moje odczyty poprawiły się, moja energia ustabilizowała się i przestałam bać się popołudniowego krachu. Nic z tego nie było mądre i modne. To był lekarz, monitor, wolne węglowodany, woda i codzienny spacer. Jeśli jesteś na tej samej łódce, najpierw porozmawiaj ze swoim lekarzem, zmierz oba wyniki i daj mu cierpliwość, na jaką zasługuje.
Gotowy na zakupy? Porównaj waga kuchenna do jedzenia w sklepach → 📚 Lub przeglądaj programy i plany fitness w Towary cyfrowe →