<!DOCTYPE html> Nawyk dziennika kulinarnego, który zapewnił mi najlepszą formę — Wikishopline
Artykuły · Przewodniki zakupowe i recenzje
WikishoplineArtykuły Sprawność fizyczna › Nawyk dziennika kulinarnego, który zapewnił mi najlepszą formę
Sprawność fizyczna

Nawyk dziennika kulinarnego, który zapewnił mi najlepszą formę

The Food Journal Habit That Got Me Into the Best Shape
Zdjęcie: ONUR KURT

Przez większą część dekady toczyłam przegraną walkę z własną talią. Tym, co ostatecznie odmieniło sytuację, nie była dieta ani karnet na siłownię, ale tani notatnik i dyscyplina, dzięki której można w nim pisać każdego dnia. Badania to potwierdzają, podobnie jak moje własne odbicie w lustrze.

To nie jest porada lekarska i pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem przed zmianą czegokolwiek, było zapisanie się na badanie lekarskie, aby upewnić się, że jestem na tyle zdrowy, aby zacząć. Kiedy mój lekarz dał zielone światło, dziennik stał się motorem całej sprawy. Oto jak faktycznie działa ten nawyk.

Szczerość, którą wymusza dziennik

Możesz okłamywać siebie na temat tego, co jadłeś. Nie możesz okłamać strony, na której to zapisałeś. W momencie, gdy zacząłem nagrywać każdy posiłek i każdy trening, niewidoczne przekąski i złudzenia w stylu „w zasadzie niewiele dzisiaj zjadłem” wyparowały. Dietetycy, którzy prowadzą dziennik, tracą na wadze więcej niż ci, którzy tego nie robią, i teraz rozumiem, dlaczego pisanie zmniejsza lukę między tym, co myślisz, że zrobiłeś, a tym, co faktycznie zrobiłeś. Trzymam moje w prosty sposób Dziennik odchudzania na blacie, gdzie nie mogę tego uniknąć.

Kalorie przyjęte, kalorie spalone, zapisane

Cała gra zużywa mniej kalorii niż spalasz i nie da się tego obejść. Dziennik sprawia, że ​​matematyka staje się widoczna. Rejestruję jedzenie, rejestruję ruch i pod koniec tygodnia nadwyżka lub deficyt są dokładnie widoczne moim pismem. Aby dokładnie określić stronę jedzenia, ważę porcje na a waga kuchenna do jedzenia, ponieważ zgadłem, że porcje były większe niż w rzeczywistości, a stronę spalania śledzę za pomocą a monitor kondycji więc nie wymyślam liczb.

The Food Journal Habit That Got Me Into the Best Shape
Fot. Jonas Gerlach

Co faktycznie rejestruję jedzenie

Dziennik zmienił także to, co we mnie wstąpiło. Nie da się pokonać tłustych śmieci i słodyczy, więc wpisy popchnęły mnie w kierunku produktów, o których warto z dumą pisać: tony warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych, chudego białka, takiego jak pierś z kurczaka i białka jaj. Poczułem się dobrze, widząc stronę pełną tego. Widok strony pełnej potwierdzeń przejazdów nie zadziałał. Przerzuciłam się także z jednego lub dwóch dużych posiłków na cztery lub pięć mniejszych rozłożonych w ciągu dnia, co zapobiegło napadowi głodu i podtrzymało mój metabolizm. Przygotowuję je pojemniki do przygotowywania posiłków więc dobry wybór jest łatwy.

Napoje, które ignorowałem

Dziennik złapał winowajcę, którego nigdy bym nie podejrzewał: moje drinki. Cola, sok owocowy i od czasu do czasu piwo dostarczały pustych kalorii w dni, które zapisałem jako „dobre”. Kiedy już pojawiły się na stronie, nie mogłam udawać, że są darmowe. Zamieniłam je na wodę, która jest naturalnie bezkaloryczna, pozwala kontrolować głód i zapewnia nawodnienie. A butelka wody z zaznaczonym celem dnia, mogłem to naprawdę wyśledzić i odhaczyć.

Rejestrowanie treningów, których będę się trzymać

Kolumna z ćwiczeniami zapełniała się regularnie dopiero wtedy, gdy wybrałam rzeczy, które sprawiały mi przyjemność. Taniec, tenis, jazda na rowerze, koszykówka, jakakolwiek aktywność aerobowa, na którą naprawdę czekam. Zmuszanie się do czegoś, czego nienawidziłem, oznaczało puste strony, a puste strony oznaczały brak postępu. Trzymam mata do jogi i zestaw pasma oporu przy drzwiach, żeby dni w domu nie miały wymówki, i zapisuję każdą sesję, niezależnie od tego, jak krótką.

The Food Journal Habit That Got Me Into the Best Shape
Fot. Jonas Gerlach

Cotygodniowy wpis ważenia

Raz w tygodniu, tego samego ranka, wchodzę na waga łazienkowa i numer trafia do księgi. Nie codziennie, bo numer dzienny to hałas, który psuł mi humor. Cotygodniowa linia trendu mówi prawdę, a obserwowanie, jak wygina się we właściwą stronę przez miesiąc, było bardziej motywujące niż jakakolwiek reklama przed i po. Dziennik zamienił mgliste nadzieje w dowód.

Dlaczego nudny nawyk bije wszystko krzykliwe

Utrata wagi jest trudna, ale absolutnie nie jest niemożliwa, niezależnie od tego, jak bardzo jesteś w kiepskiej formie. Notatnik zadziałał, ponieważ sprawił, że cała sprawa była widoczna, uczciwa i możliwa do śledzenia, czyli trzech rzeczy, których sama siła woli nigdy mi nie dała. Uwierz w siebie, weź długopis i nie poddawaj się. Najlepszy kształt w moim życiu przychodził dzień po dniu.

🛒 Gotowy na zakupy? Porównaj Dziennik odchudzania w sklepach → 📚 Lub przeglądaj programy i plany fitness w Towary cyfrowe →
📢 Ujawnienie podmiotu stowarzyszonego: Ten artykuł zawiera linki partnerskie. Gdy klikniesz i dokonasz zakupu, możemy otrzymać niewielką prowizję bez dodatkowych kosztów.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Usuń rozpryski i Pexels. Ilustracje AI za pośrednictwem Zapylenia.