Taśma miernicza powiedziała prawdę, gdy waga kłamała

Był moment, że wszystko zrobiłem dobrze i waga odmówiła współpracy. Ten sam numer przez sześć tygodni. Prawie zrezygnowałem. Potem wykopałem centymetr krawiecki i historia całkowicie się zmieniła.
To nie jest porada medyczna, to tylko moje własne doświadczenie, które nauczyło mnie, że masa ciała to hałaśliwa, nieuczciwa pojedyncza liczba, gdy próbujesz budować mięśnie i jednocześnie tracić tłuszcz. Jeśli tylko będziesz patrzył na skalę, bez powodu porzucisz dobre plany.
Dlaczego waga zamarła
Stwierdzenie, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, jest błędne. Funt to funt. Dokładna wersja jest taka, że mięśnie są gęstsze niż tłuszcz, więc zajmują mniej miejsca. Jeśli powoli dodajesz mięśnie, jednocześnie powoli tracąc tłuszcz, oba mogą z grubsza zniwelować się na skali, podczas gdy kształt zmienia się pod spodem. Dokładnie to samo mi się przydarzyło, a waga nie jest w stanie odróżnić tych dwóch funtów.
Przestałem więc ufać temu jako jedynemu sędziemu. Kontynuowałem ważenie, ale zdegradowałem to. Dodałem miarka do ciała i zacząłem rejestrować talię, biodra, klatkę piersiową i uda co kilka tygodni, o tej samej porze dnia i w tych samych warunkach.
Co faktycznie pokazała taśma
Przez te zamrożone sześć tygodni moja talia spadła o półtora cala. Moja waga nie poruszyła się ani o kilogram. Gdybym zaufał samej skali, nazwałbym cały wysiłek porażką i wrócił do nic nierobienia. Jedynym narzędziem, które powiedziało mi prawdę, czyli to, że plan działa, była miarka.

Nie jestem przeciwny wagom. Świetnie nadają się do wykrywania długoterminowych trendów. Aby jednak co tydzień otrzymywać informacje zwrotne podczas ponownego komponowania, taśma i lustro za każdym razem przekraczają jedną cyfrę. Tani zestaw zaciski do pomiaru tkanki tłuszczowej podał mi kolejne przybliżone dane, chociaż potraktowałem te liczby w najlepszym wypadku jako przybliżone.
Odgłos ciężaru wody na górze
Skala ma charakter krótkoterminowy również ze względu na wodę. Zjedz słony posiłek, dzień wcześniej ciężko trenuj lub po prostu bądź trochę odwodniony, a będziesz mógł schudnąć trzy lub cztery funty w ciągu nocy bez zmiany rzeczywistej tkanki tłuszczowej. Kiedyś spanikowałem z powodu dwufuntowego skoku, który zniknął następnego ranka. Tego rodzaju hałas sprawia, że codzienne ważenie jest prawie bezużyteczne do oceny utraty tkanki tłuszczowej.
To, co pomogło, było średnie. Codziennie zapisywałem numer skali w formacie A dziennik fitness i spojrzałem tylko na średnią tygodniową, która wygładziła chaos związany z solą i wodą w coś, co mogłem faktycznie przeczytać.
Budowanie mięśni podczas spalania tłuszczu
Strona mięśniowa wydarzyła się tylko dlatego, że trenowałem i karmiłem to. Bodźcem była praca siłowa dwa lub trzy razy w tygodniu z coraz większymi obciążeniami. Para regulowane hantle i niektóre pasma oporu pokryłem wszystko, czego potrzebowałem w domu, nie było wymagane członkostwo. Bez tego treningu utrata wagi pozbawiłaby mięśnie wraz z tłuszczem i sprawiła, że byłbym mniejszy, ale miękki.

Drugą połowę pracy wykonało białko. Osiągnięcie rzeczywistego docelowego poziomu białka oznaczało, że deficyt kalorii wchłonął tłuszcz, a nie mięśnie i o to właśnie chodzi. W pracowite dni miarka proszek białkowy była różnica pomiędzy trafieniem w cel a chybieniem.
Jak teraz śledzę
Mój pulpit składa się z czterech rzeczy: średnia tygodniowa, pomiar talii co dwa tygodnie, zdjęcia postępów w tym samym świetle raz w miesiącu i dopasowanie moich ubrań. Kiedy trzy z tej czwórki się zgadzają, ufam trendowi i ignoruję codzienny hałas. Skala jest członkiem komisji, a nie jej przewodniczącym.
Jeśli wyciągniesz z tego jedną rzecz, niech będzie tak: nie pozwól, aby uparta skala odwiodła Cię od planu, który po cichu działa. Kup centymetr, zrób zdjęcie początkowe i daj mu prawdziwe osiem tygodni, zanim cokolwiek osądzisz. Numer na podłodze to najmniej uczciwy dowód, jaki masz.
Gotowy na zakupy? Porównaj miarka do ciała w sklepach → 📚 Lub przeglądaj programy i plany fitness w Towary cyfrowe →






