Błędy marketingu internetowego, które faktycznie Cię kosztują (nie tylko te, które brzmią źle)
Niektóre błędy w marketingu internetowym są oczywiście złe — problem można dostrzec w chwili, gdy je popełnisz. Inne są cichsze. Siedzą na Twojej ścieżce miesiącami, wykrwawiając klientów w tempie, którego nie zauważasz, dopóki nie spojrzysz wstecz na to, co mogło się wydarzyć. To są te, które warto zrozumieć, zanim na nie natkniesz się.
Projektuj witrynę dla siebie, a nie dla klienta
Właściciel firmy, który uwielbia określony styl wizualny lub funkcję, którą uważa za sprytną, to nie ta sama osoba, co klient, który musi szybko znaleźć produkt i sfinalizować zakup bez zamieszania. Interesy te regularnie są ze sobą sprzeczne, a interesy klienta powinny zwyciężyć. Witryna, której nawigacja zajmuje trzydzieści sekund, traci klientów, zanim zobaczą cokolwiek, co sprzedajesz.
Opinie klientów na temat użyteczności witryny warto traktować poważnie, nawet jeśli wydają się krytyczne. Ktoś, kto poświęca czas, aby powiedzieć Ci, że Twoja płatność jest myląca, wyświadcza Ci przysługę. Na każdą osobę, która pisze, przypada dziesiątka osób, które właśnie odeszły. A narzędzie do testowania użyteczności strony internetowej może pokazać dokładnie, gdzie odwiedzający opuszczają stronę, co eliminuje zgadywanie. W każdym razie dane są zwykle bardziej przekonujące niż opinie użytkowników.
Fałszywe twierdzenia i wprowadzające w błąd zachęty
Nadmierne obietnice w zakresie generowania ruchu wydają się strategią krótkoterminową, ale szkody pogłębiają się w obu kierunkach. Ruch, który przyciągniesz fałszywą obietnicą, będzie niekwalifikowany — ci odwiedzający nie kupią tego, co faktycznie sprzedajesz. A klienci, którzy czują się wprowadzeni w błąd, nie tylko odchodzą spokojnie; piszą recenzje, publikują posty na forach i mówią ludziom. Pojedyncza głośna historia o obiecanej nagrodzie, która nigdy się nie zmaterializowała, zakończyła kampanie marketingowe, których budowanie trwało miesiącami.
Czystsza wersja marketingu motywacyjnego polega na oferowaniu czegoś naprawdę wartościowego — a kod rabatowy, ekskluzywny pakiet produktów, prawdziwy prezent – bez ozdób. Klienci, których w ten sposób przyciągniesz, rzeczywiście chcą tego, co oferujesz. Współczynniki konwersji są niższe niż w przypadku metody clickbait, ale klienci są prawdziwi.
Uruchomienie bez korekty
Jest to błąd, który wydaje się drobny, ale nim nie jest. E-mail dotyczący kampanii pełen literówek nie tylko wygląda nieprofesjonalnie; uruchamia filtry spamu w sposób, jakiego nie robi czysta wiadomość e-mail. Zrzut ekranu przedstawia opis produktu zawierający istotne błędy merytoryczne. Post promocyjny z uszkodzonym linkiem to w momencie największego zainteresowania drzwi zamknięte. Żadnego z nich nie da się odzyskać w normalnym tego słowa znaczeniu — wrażenie zostało zrobione, kliknięcie nie nastąpiło, filtr je wychwycił.
Wprowadź etap przeglądu, zanim cokolwiek wyjdzie. W przypadku wszystkiego, co dotrze do tysięcy ludzi, oznacza to co najmniej dwie pary oczu — najlepiej jedną osobę, która zna treść, i drugą, która nie, ponieważ wyłapują różne rzeczy. A narzędzie do sprawdzania gramatyki wyłapuje błędy powierzchniowe; drugi czytelnik łapie te logiczne.
Dostosowywanie taktyki bez uprzedniego zrozumienia odbiorców
Kopiowanie strategii, która sprawdziła się w przypadku kogoś innego na innym rynku, jest błędem, który łatwo popełnić, ponieważ w abstrakcji strategia brzmi logicznie. Mieszanka platform, rodzaje treści i rytm promocji, które sprawdzają się w przypadku firmy tworzącej oprogramowanie B2B, nie są takie same, jak w przypadku marki produktów konsumenckich. Zanim zainwestujesz w jakikolwiek kanał, przeprowadź wystarczające badania na temat konkretnych odbiorców, aby dowiedzieć się, czy rzeczywiście tam są. Przeprowadzanie ankiet, czytanie recenzji w Twojej kategorii i spędzanie czasu w społecznościach, z których korzystają Twoi klienci, jest cenniejsze niż większość płatnych badań rynku.
Co bym pominął
Pominąłbym każdą kampanię marketingową, w której nie przemyślałeś, co stanie się po kliknięciu. Reklama, która generuje zainteresowanie, ale prowadzi do strony docelowej, która nie odpowiada obietnicom zawartym w reklamie, to piec na pieniądze. Pominąłbym także schemat ignorowania tego, co mówią Twoje kampanie, ponieważ liczby są niewygodne. Jeśli Twoje stawki otwarć spadają, to jest to informacja. Jeśli współczynnik konwersji na określonej stronie jest niższy niż jeden procent, jest to informacja. Dane chcą ci coś powiedzieć; musisz tylko chcieć tego usłyszeć.
Mniej dramatyczne sformułowanie wszystkich tych błędów jest następujące: wszystkie są wersjami braku wystarczającej uwagi. Nie zwracanie uwagi na to, czego doświadczają klienci, nie zwracanie uwagi na to, co mówi Twój tekst, nie zwracanie uwagi na to, kim właściwie są Twoi odbiorcy. Naprawa nie jest taktyką — to nawyk patrzenia.
Konsekwencja i troska zwykle przewyższają spryt w marketingu internetowym w większości horyzontów czasowych. Firmy, które opierają się na tym fundamencie, nie popełniają mniej błędów, ale szybciej je wyłapują i naprawiają, zanim się spotęgują.
Gotowy na zakupy? Porównaj Biznes internetowy w sklepach → 📚 Lub przeglądaj kursy i oprogramowanie w Towary cyfrowe →






