Prowadzenie mediów społecznościowych bez wyglądania jak marka
Istnieje specyficzny rodzaj biznesowego konta w mediach społecznościowych, które doprowadza mnie do szału: to, na którym publikuje się wyłącznie dopracowane zdjęcia produktów z podpisem, który brzmi, jakby został zatwierdzony przez komisję. Każde zdanie kończy się wykrzyknikiem. Nic nigdy nie jest prawdziwe. I od razu widać, że tak naprawdę nie ma tam żadnej istoty ludzkiej. Przez pierwszy rok prowadziłem konta w ten sposób, a potem przestałem, bo to nie działało.
Pokaż się jako osoba, a nie obecność
Ludzie śledzą firmy w mediach społecznościowych z jednego z dwóch powodów: chcą informacji, które im pomogą, lub uważają człowieka stojącego za biznesem za interesującego. Konta łączące oba elementy budują prawdziwe społeczności. Oznacza to, że od czasu do czasu publikujesz coś, co nie jest bezpośrednio promocyjne – wyciągniętą lekcję, popełniony błąd lub coś, co zaskoczyło Cię w tym tygodniu.
Zacząłem pisać posty takim samym głosem, jakiego używałem, pisząc SMS-y do kompetentnego przyjaciela. Żadnych żargonów, żadnych wyolbrzymionych roszczeń, żadnych słów za pięć dolarów tam, gdzie słowo za jednego dolara sprawdza się dobrze. Kiedy poleciłem A oprogramowanie do planowania biznesowego lub zastanawiałem się, dlaczego się zmieniłem narzędzia księgowe, napisałem to tak, jakbym wyjaśniał to komuś, kto zapytał, a nie tak, jakbym pisał tekst reklamy. Różnica w zaangażowaniu była natychmiastowa.
Dziel się tym, co mówią inni, a nie tylko tym, co mówisz
Ponowne publikowanie komentarzy klientów, udostępnianie przydatnych treści z innych kont w Twojej przestrzeni i docenianie osób, które mówią ciekawe rzeczy na temat Twojej specjalizacji — wszystko to sprawia, że Twój kanał sprawia wrażenie wyselekcjonowanego zasobu, a nie promocyjnej tablicy ogłoszeń. Buduje także dobrą wolę wśród innych twórców, która zwykle powraca.
Sprzeczną z intuicją cechą udostępniania treści innych osób jest to, że utrudnia to umieszczanie własnych, oryginalnych postów. Jeśli nie tylko ciągle promujesz swoje własne rzeczy, momenty, w których coś promujesz, wydają się bardziej prawdziwą rekomendacją niż ofertą sprzedażową. Twój planista marketingu treści lub wprowadzenie na rynek nowego produktu brzmi inaczej, gdy jest otoczone naprawdę przydatną treścią, a nie innymi postami promocyjnymi.
Nie udostępniaj też zbyt często wiadomości biznesowych
Istnieje wersja autentyczności, która idzie zbyt daleko w drugą stronę: publikowanie każdej aktualizacji finansowej, każdej frustracji, każdego wewnętrznego wskaźnika. Twoi odbiorcy podążają za Tobą, ponieważ zapewniasz wartość w określonym obszarze. Poinformowanie o osiągnięciu kamienia milowego w zakresie przychodów jest w porządku tylko raz. Publikowanie co trzeciego posta na temat rozwoju firmy sprawia wrażenie, jakbyś prosił nieznajomych o pracę emocjonalną.
Zasada, której używam: czy szanowany kolega uzna to za interesujące lub przydatne? Jeśli odpowiedź brzmi tak, opublikuj ją. Jeśli szczera odpowiedź brzmi: „Potrzebuję tylko kogoś, kto to potwierdzi”, wstrzymaj się z nią.
Skonfiguruj mechanikę tak, aby nie pobierała energii mentalnej
Spójność jest największą dźwignią w mediach społecznościowych. Nie spryt, nie jakość wykonania – konsekwencja. A spójność umiera, gdy publikowanie wymaga wysiłku. Używam A harmonogram mediów społecznościowych aby grupować moje posty raz w tygodniu, łącznie około 45 minut. Prowadzę bieżący plik notatek, w którym wrzucam pomysły przez cały tydzień. Zanim zasiądę do planowania, mam już 10 rzeczy, które mogę opublikować — wybieram tylko pięć lub sześć najlepszych.
Ustanowienie tego systemu zajęło około dwóch tygodni. Działa już ponad rok. Nie ma w tym nic dramatycznego. Ale to oznacza, że nigdy nie opuściłem żadnego tygodnia, a konto, które publikuje posty co tydzień przez rok, jest prawie nie do rozpoznania od konta, które publikuje wpisy seriami, a potem milczy przez miesiąc.
Co bym pominął
Negatywna przynęta na zaangażowanie (publikowanie kontrowersyjnych opinii tylko po to, aby zwiększyć liczbę odpowiedzi). Ankiety, które nie łączą się z niczym, czego tak naprawdę chcesz się dowiedzieć. Konta, które śledzą Cię wyłącznie w nadziei na reakcję zwrotną — zawyżają Twoje liczby i obniżają współczynnik zaangażowania. I proszę, pomiń wpisywanie „DM z pytaniami” w swojej biografii bez faktycznego sprawdzania swoich wiadomości prywatnych.
Prosta wersja: bądź osobą prowadzącą firmę, a nie firmą, do której należy osoba. Ta zmiana sposobu myślenia nic nie kosztuje, a zmienia jakość każdego napisanego przez Ciebie posta.
Gotowy na zakupy? Porównaj Biznes internetowy w sklepach → 📚 Lub przeglądaj kursy i oprogramowanie w Towary cyfrowe →






