Dziesięć nawyków marketingu internetowego, które warto zbudować
Istnieje różnica pomiędzy wiedzą, co robić w marketingu internetowym, a robieniem tego konsekwentnie przez miesiące. Większość przewodników obejmuje pierwszą część. Druga część dotyczy głównie problemu nawyków, a nawyki buduje się w mniej ekscytujący sposób niż czytanie listy dziesięciu najlepszych. Mimo to niektóre rzeczy wymagają nazwy.
Treść i nawyki widoczności
Regularne aktualizowanie witryny za pomocą dokładnych, naprawdę przydatnych materiałów to nawyk, który z czasem robi największą różnicę. To także miejsce, które ludzie porzucają jako pierwsze, gdy są zajęci. Wyszukiwarki nagradzają witryny, które wykazują oznaki życia — nową treść, zaktualizowane informacje — a czytelnicy zauważają, gdy witryna nie uległa zmianie od 2022 r. Prosty system tworzenia treści regularnie, nawet raz w tygodniu, znacznie się zwiększa w ciągu roku. A system zarządzania treścią czyni część wydawniczą na tyle bezproblemową, że pisanie staje się jedyną realną przeszkodą.
Mapy witryn to łatwa, jednorazowa korzyść, którą ludzie rutynowo pomijają. Sprawiają, że nawigacja jest czystsza dla odwiedzających i dają robotom wyszukiwarek jasny obraz struktury witryny. Załóż raz i zapomnij o tym. Podobnie jest z metatagami – piętnaście minut pracy nad stroną, które wpływają na to, jak Twoje strony będą pojawiać się w wynikach wyszukiwania. Żadne z zadań nie jest ekscytujące i właśnie dlatego często nie są one wykonywane.
Nawyki w relacjach z klientami
Odpowiadanie na zapytania klientów tego samego dnia to zwyczaj, który odróżnia firmy, którym klienci ufają, od firm, które tolerują. Większość ludzi ma historię o firmie, która przez tydzień ignorowała ich wiadomość. Ta pamięć jest lepka. Firmowy numer telefonu, adres e-mail i jakaś opcja czatu dają klientom wybór — nie wszyscy wolą pocztę e-mail, a ci, którzy chcą zadzwonić, to zazwyczaj najpoważniejsi nabywcy. Podstawowy oprogramowanie do obsługi klienta utrzymuje porządek w tych kanałach bez konieczności zatrudniania pełnego zespołu wsparcia.
Regularne proszenie o informacje zwrotne, a nie tylko wtedy, gdy coś pójdzie nie tak, buduje rodzaj relacji, w której klienci mówią Ci, czego chcą, zanim odejdą do konkurencji. Ankiety i ankiety przeprowadzane za pośrednictwem Twojej listy e-mailowej nie wymagają dużego wysiłku i są niezawodnie przydatne. Odpowiedzi są często bardziej bezpośrednie, niż można by uzyskać, gdybyś zadał je osobiście, co czyni je bardziej praktycznymi.
Konkurencja i nawyki ruchu drogowego
Zwracanie uwagi na to, co robią twoi konkurenci, nie polega na kopiowaniu — polega na zrozumieniu kształtu rynku, na którym działasz. Sprawdzanie, co publikują, co promują i jak reagują ich klienci, uczy cię rzeczy o wspólnych odbiorcach, których w innym przypadku musiałbyś uczyć się powoli na podstawie własnych danych. Nie wymaga to wyrafinowanych narzędzi; większości potrzebnych informacji możesz się dowiedzieć, czytając ich treść i recenzje.
Czytanie raportów o ruchu drogowym co tydzień – a nie codziennie, co powoduje niepokój związany z hałasem – to nawyk, który informuje, które fragmenty treści naprawdę działają, a które nie. Jeśli konkretna strona generuje większość konwersji, powinieneś o tym wiedzieć. Jeśli kampania, w którą zainwestowałeś, generuje kliknięcia, ale nie generuje sprzedaży, też powinieneś o tym wiedzieć. Podstawowy narzędzie do analityki internetowej jest dołączony bezpłatnie do większości konfiguracji hostingu i wystarcza na potrzeby większości małych firm.
Wiarygodność i nawyki zaufania
Badanie słów kluczowych przeprowadzone na początku projektu treści, a nie po jego napisaniu, kształtuje to, co tworzysz, w sposób wpływający na to, czy ktoś go znajdzie. Myśl jak klient — jakie słowa ktoś wpisuje w polu wyszukiwania, gdy ma problem, który rozwiązuje mój produkt? — to nawyk, który wydaje się oczywisty i łatwy do pominięcia. Warto postępować właściwie z prawdziwym narzędzie do badania słów kluczowych, a nie tylko zgadywać.
Ułatwienie korzystania z witryny użytkownikom, którzy nie wiedzą nic o Twojej firmie, wydaje się proste. Właściwie zrobienie tego wymaga wyjścia poza własną wiedzę i udawania, że przybywasz po raz pierwszy. Każdy fragment żargonu, który rozumieją Twoi stali klienci, stanowi barierę dla kogoś nowego. Regularne kontrole użyteczności — przeglądanie własnej witryny, jakbyś jej nigdy nie widział — wyłapują punkty tarcia, które gromadzą się po cichu w miarę upływu czasu.
Co bym pominął
Pominąłbym zwyczaj gonienia za najnowszą platformą za każdym razem, gdy pojawia się informacja w prasie marketingowej. Pominąłbym też codzienne mierzenie wszystkiego – niepokój związany z obserwowaniem wahań liczb nie prowadzi do lepszych decyzji, a jedynie powoduje stres. Skoncentruj się na współczynnikach konwersji i nawykach, które na nie wpływają, a nie na liczbach ruchu, które są dobre, ale nie opłacają rachunków.
Dziesięć nawyków brzmi dużo. W praktyce większość z nich to krótkie zadania wykonywane według harmonogramu – trzydzieści minut tygodniowo na treści, piętnaście na analitykę, okazjonalne przeglądanie opinii klientów. To połączenie nie wynika z żadnego pojedynczego nawyku. Dzieje się tak dlatego, że wszystkie z nich są wykonywane konsekwentnie przez rok, podczas gdy większość konkurentów robi je sporadycznie.
To jest właśnie zaleta i nie wymaga żadnego szczególnego talentu. Wymaga to jedynie pojawienia się.
Gotowy na zakupy? Porównaj Biznes internetowy w sklepach → 📚 Lub przeglądaj kursy i oprogramowanie w Towary cyfrowe →






