Pisanie, aby sprzedać: jak treść faktycznie przenosi produkty partnerów
Spędziłem dużo czasu pisząc artykuły dla produktów partnerskich, nie zarabiając na nich zbyt wiele. W końcu porównałem treść konwertującą z treścią niekonwertującą i znalazłem wzór — nie w jakości tekstu, ale w sposobie, w jaki zorganizowałem relację między informacją a linkiem.
Zadanie nagłówka jest węższe, niż myślisz
Nagłówek nie musi być „tak chwytliwy, że zatrzymuje przewijanie”. Musi wyraźnie sygnalizować, że artykuł odpowiada na konkretne pytanie, które czytelnik już ma. „Najlepsze słuchawki z redukcją szumów w cenie poniżej 100 dolarów” właśnie to robią. „Najlepszy przewodnik po dźwięku” tego nie robi. Ten pierwszy przynosi kogoś, kto jest już w trybie kupowania; ta ostatnia oferuje zwykłe przeglądarki, które nie zamierzały niczego kupować niezależnie od jakości treści.
Mocne nagłówki również mają znaczenie, ale z innego powodu: pozwalają skimmerom znaleźć konkretną sekcję, na której im zależy. Większość ludzi nie czyta artykułów od początku do końca. Skanują w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje aktualne pytanie, decydują, czy wiesz, o czym mówisz, a następnie albo klikają, albo wychodzą. A narzędzie zarysu treści może pomóc Ci zmapować tę strukturę, zanim napiszesz choćby jedno zdanie.
Głębokość wiedzy jest widoczna – czytelnicy mogą to stwierdzić
Sygnałem, który zabija treści partnerskie, nie jest złe pisanie, to cienka wiedza. Kiedy faktycznie korzystałeś z produktu, który opisujesz — lub przestudiowałeś go na tyle, aby poznać jego rzeczywiste przyczyny awarii — konkretne szczegóły pojawiają się naturalnie. Wspomnisz o tym szczególnie klawiatura bezprzewodowa zaczyna pomijać wejścia, gdy poziom naładowania akumulatora spadnie poniżej 20% lub gdy futerał jest zbyt sztywny, aby zamknąć zamek z kablami w środku. To właśnie te szczegóły konwertują.
Ogólne podsumowania arkuszy specyfikacji nie są konwertowane. Czytelnicy mogą je uzyskać na stronie produktu sprzedawcy. Nie mogą tam uzyskać uczciwej oceny od kogoś, kto z tym żył. Jeśli z tego nie korzystałeś i nie potrafisz wiarygodnie udawać specyfiki, lepiej poruszyć węższy temat, który faktycznie znasz dogłębnie, niż pisać o dwudziestu produktach na wyciągnięcie ręki.
Uporządkuj informacje, aby utworzyć logiczne przyciąganie w stronę łącza
Pomyśl o swoim artykule jako o odpowiedzi na trzy pytania w kolejności: Co to jest? Jak to się ma do mojej konkretnej sytuacji? Gdzie mogę znaleźć odpowiednią wersję? Większość artykułów stowarzyszonych odpowiednio odpowiada na pierwsze pytanie, zwija drugie w ogólny akapit „to zależy”, a następnie upuszcza link. Drugie pytanie dotyczy tego, gdzie mieszka perswazja.
Drugie pytanie dotyczy również tego, gdzie możesz umieścić swój plik tabela porównawcza produktów oczywiście, ponieważ nie wymuszasz linku – uzupełniasz odpowiedź. „Jeśli potrzebujesz X, to jest to wersja pod tym linkiem” to naturalne lądowanie dla czytelnika, który właśnie przeczytał dwa akapity wyjaśniające dokładnie, kiedy X ma do nich zastosowanie. Zakończenie otwartą, niejasną notatką i nadzieja, że czytelnik kliknie link, to właśnie robi większość treści; dlatego też większość treści nie ulega konwersji.
Długość akapitu i tempo czytania mają większe znaczenie na urządzeniach mobilnych
Większość Twoich czytelników korzysta z telefonów. Krótkie akapity — od dwóch do czterech zdań — sprawiają, że tekst porusza się do przodu, a nie podskakuje, gdy natrafi na ścianę tekstu. Nie chodzi tu o ogłupianie treści; chodzi o dopasowanie środowiska czytelniczego. A sprawdzanie gramatyki i stylu nie złapię tego za ciebie; to coś, co kalibrujesz, czytając własną wersję roboczą na swoim telefonie przed publikacją.
Zakop linki w połowie akapitu tam, gdzie pasują naturalnie, a nie jako osobne wiersze bez kontekstu. „Kliknij tutaj” na końcu akapitu to miejsce docelowe generujące najmniej konwersji w większości treści afiliacyjnych. Link wpleciony w zdanie mające faktyczny sens — „Przetestowałem trzy z nich i ten, który się sprawdził, był butelka na wodę ze stali nierdzewnej od…” – czyta się jako rekomendację, a nie reklamę.
Co bym pominął
Katalogi składania artykułów. Około 2010 roku stanowiły one prawdziwy kanał komunikacyjny; dziś są w większości ignorowane przez wyszukiwarki i czytelników. Czas, który poświęcisz na formatowanie artykułów dla EzineArticles, lepiej przeznaczyć na stworzenie jednego fragmentu naprawdę przydatnej treści we własnej witrynie. To samo dotyczy oprogramowania do przędzenia artykułów — wyniki są wykrywalne, mają słabą pozycję w rankingach i podważają zaufanie potrzebne do konwersji partnerów.
Prawdziwy wynik: marketing artykułów afiliacyjnych działa, gdy artykuł faktycznie pomaga komuś w podjęciu decyzji. Treści, które istnieją wyłącznie w celu umieszczania linków, napisane przez kogoś, kto nie przejmuje się tematem, to najczęstsza kategoria treści online – i najmniej dochodowa dla ich autorów. Bądź osobą, która rzeczywiście coś wie, a link prawie się sprzeda.
Gotowy na zakupy? Porównaj Biznes internetowy w sklepach → 📚 Lub przeglądaj kursy i oprogramowanie w Towary cyfrowe →






