Dołączanie do społeczności blogerów a działanie w pojedynkę
Przez pierwsze sześć miesięcy blogowania mój ruch był prawie w całości oparty na wyszukiwarkach i niespójny. Po tym, jak ktoś dodał mojego bloga do niszowego agregatora, pozyskałem czytelników, którzy już zainteresowali się moją tematyką – a dwóch z nich zostało wiarygodnymi komentatorami na lata. Społeczność ma znaczenie, ale ważniejszy jest wybór odpowiedniego rodzaju społeczności dla Twoich celów.
Co tak naprawdę dają społeczności hostowane
Duże platformy blogowe, na których można hostować wiele blogów pod jednym dachem — fora społeczności, sieci blogów, katalogi platform — zapewniają prawdziwą infrastrukturę do odkrywania. Nowy blog w katalogu głównej platformy jest widoczny dla innych użytkowników przeglądających według kategorii, zanim w ogóle pojawi się w wyszukiwarce. Samouczki, fora użytkowników, opinie doświadczonych blogerów pracujących w tym samym środowisku — mają one prawdziwą wartość dla kogoś, kto zastanawia się, co robią.
Efekt społeczności pomaga również w początkowej samotności blogowania, gdy nikt nie czyta. Inni blogerzy na tej samej platformie, pracujący na tych samych wczesnych etapach, z większym prawdopodobieństwem przeczytają Twoje posty i pozostawią merytoryczne opinie niż przypadkowi goście, którzy znaleźli Cię poprzez wyniki wyszukiwania.
Problem jednolitości
Prawdziwy koszt hostowanych platform społecznościowych polega na tym, że wyglądają jak one same. Blog w Bloggerze wygląda tak, jak w Bloggerze. Blog hostowany na WordPress.com wygląda jak WordPress.com. Szablony i ustawienia domyślne tworzą wizualne podobieństwo do rodziny, które nie zawsze jest niepochlebne, ale sygnalizuje: „Używam tego samego narzędzia, którego używają wszyscy inni” w sposób, którego nie robi niezależny blog zaprojektowany na zamówienie.
W przypadku blogów skoncentrowanych na treści, gdzie to, co piszesz, ma większe znaczenie niż sposób zaprojektowania strony, jest to niewielki koszt. W przypadku blogów, w których liczy się identyfikacja wizualna – fotografia, projektowanie, moda, wszystko, gdzie estetyka jest sygnałem – ograniczenia szablonu stają się prawdziwym ograniczeniem. A domena niestandardowa z oprogramowaniem hostowanym na własnym serwerze jest rozwiązaniem, ale wymaga więcej konfiguracji i konserwacji.
Znalezienie wspólnoty bez utraty kontroli
Fałszywy wybór to między dołączeniem do społeczności na platformie hostowanej a pójściem całkowicie w pojedynkę. Większość aktywnych nisz blogowych ma niezależne społeczności — witryny agregujące, biuletyny, serwery Discord — które nie wymagają hostowania tam swojego bloga, aby wziąć w nich udział. Znalezienie takich społeczności i zaangażowanie się jako czytelnik i komentator, zanim spodziewasz się, że ktoś odwiedzi Twój blog, jest trwalszym podejściem.
Wymiana linków i wzajemne blogrolle — w których zamieszczasz linki do blogów, które faktycznie czytasz, a one odsyłają z powrotem — nadal generują znaczący ruch polecający w niszowych społecznościach i nie wymagają hostowania na żadnej konkretnej platformie. A narzędzie do zarządzania mediami społecznościowymi może pomóc w utrzymaniu obecności na platformach, na których gromadzą się czytelnicy Twojej niszy, bez zużywania całego kalendarza redakcyjnego.
Co bym pominął
Pominąłbym rejestrację na dużej hostowanej platformie przede wszystkim ze względu na funkcje społecznościowe, jeśli poważnie myślisz o długoterminowym rozwoju wyróżniającego się bloga. Społeczność jest realna, ale istnieją także ograniczenia, a te z biegiem czasu nasilają się. Rozpoczęcie pracy na platformie hostowanej jako tymczasowe przeniesienie na czas nauki jest w porządku; budowanie tam treści przez lata, a następnie podjęcie decyzji, że chcesz to zrobić, to ból głowy związany z migracją, którego mogłeś uniknąć.
Pominąłbym także traktowanie liczby obserwujących na hostowanej platformie jako równoważnej liczbie prawdziwych odbiorców. Osoby obserwujące platformę nie będą podróżować z Tobą, jeśli opuścisz platformę, a liczby zaręczyn mogą wyglądać na zdrowsze, niż są w rzeczywistości, ponieważ uwzględniają zwykłe przeglądarki platformowe, a nie osoby, które specjalnie szukały Twojej pracy.
Konkluzja: wartość społeczności blogerów jest realna, a początkujący blogerzy konsekwentnie jej nie doceniają. Jednak właściwy rodzaj społeczności to taka, która łączy Cię z czytelnikami, którzy będą śledzić Twoją pracę niezależnie od tego, gdzie jest ona hostowana – a nie taka, która uzależnia od ekosystemu jednej platformy.
Gotowy na zakupy? Porównaj Technologia i gadżety w sklepach →






