Nakłonienie psa do faktycznego słuchania: mechanizmy odpowiedzialne za niezawodne reakcje
Pies, który „wie” siedzieć, ale nie zrobi tego w parku, nie jest psem nieposłusznym — to pies, który nauczył się komendy w jednym kontekście i nie uogólnił jej na inne. Jest to prawdopodobnie najczęstsza frustracja podczas treningu i ma bardzo proste rozwiązanie, którego większość ludzi nie stosuje.
Uogólnienie: krok pomijany przez większość treningów
Psy nie przenoszą automatycznie umiejętności pomiędzy środowiskami. Idealne „siedzenie” w salonie to inne zadanie poznawcze niż „siedzenie” na zewnątrz z ptakami, innymi psami i odgłosami ruchu ulicznego konkurującymi o uwagę. Nauczanie poleceń w dziesięciu różnych środowiskach, przy stopniowo rosnącym poziomie rozproszenia, pozwala uzyskać niezawodne reakcje w rzeczywistych warunkach. Nazywa się to sprawdzaniem i pomijanie go powoduje, że psy wydają się „zapominać” o tym, co wiedzą.
Postęp: ucz w cichej, wolnej od zakłóceń przestrzeni. Gdy reakcja będzie tam niezawodna, przejdź do nieco bardziej interesującego środowiska. Jeśli jest to niezawodne, zwiększ jedną zmienną (więcej rozproszeń, większy dystans, dłuższy czas trwania). Nigdy nie przeskakuj dwóch poziomów trudności na raz. przysmaki do szkolenia psów wykorzystywane w fazie uogólniania muszą mieć wystarczająco dużą wartość, aby konkurować z czynnikami rozpraszającymi; smakołyki, które sprawdzają się w domu, mogą nie wystarczyć w parku.
Ton głosu ma większe znaczenie niż głośność
Wykrzykiwanie poleceń nie poprawia podporządkowania się – uczy psa, że „siad” i „siad” to różne sygnały. Psy są wyjątkowo dobre w czytaniu tonem, a polecenie wydane z frustracją i narastającą eskalacją jest dla nich innym dźwiękiem niż to samo słowo wydane spokojnie. Ton, który przekazuje oczekiwania bez frustracji, wywołuje szybsze i bardziej spójne reakcje niż jakakolwiek forma zwiększenia głośności. Jedna stanowcza, spokojna prośba. Następnie poczekaj. Następnie w razie potrzeby poproś fizycznie. Następnie nagradzaj prawidłową reakcję, niezależnie od tego, jak do niej doszło.
Przywołanie: najważniejsze polecenie i najbardziej nieudane
Przychodzące na wezwanie jest poleceniem o największej wartości bezpieczeństwa w prawdziwym życiu. Jest również najczęściej podważany. Za każdym razem, gdy wołasz psa, a on nie przychodzi, a ty nie reagujesz, ćwiczysz brak reakcji. Za każdym razem, gdy wzywasz psa do zrobienia czegoś, czego nie lubi – kąpieli, przycięcia pazurów, zakończenia zabawy – sprawiasz, że przypomnienie sobie o nim następnym razem będzie nieco mniej niezawodne.
Rozwiązanie: nigdy nie wzywaj psa do czegoś nieprzyjemnego. Zamiast tego idź po nich. Zarezerwuj „przyjdź” wyłącznie dla pozytywnych rezultatów, przynajmniej na etapie uczenia się. A długa smycz do szkolenia psa pozwala ćwiczyć przywołanie z siatką zabezpieczającą — pies nie może dokonać złego wyboru, ponieważ smycz uniemożliwia pełną ucieczkę, ale ćwiczysz tę umiejętność z kontrolowanymi konsekwencjami.
Co bym pominął
Pomiń powtarzające się polecenia. Jeśli powiesz „siad, usiądź, usiądź”, zanim pies zareaguje, nauczyłeś go, że „siad” oznacza trzy lub cztery powtórzenia, a nie jedno. Powiedz to raz. Jeśli nie ma reakcji, poproś fizycznie, nagrodź zachowanie i idź dalej. Oczekiwanie na pojedynczy rozkaz uczy uważności; powtarzane polecenia uczą strojenia.
Pominąłbym także oczekiwanie, że samo zapisanie się na zajęcia rozwiąże problem. Zajęcia zapewniają wskazówki i socjalizację; rzeczywisty trening odbywa się w formie codziennych pięciominutowych sesji pomiędzy zajęciami. A książka o szkoleniu psów lub serie filmów wideo prowadzone przez wykwalifikowanego trenera pomagają uporządkować praktykę domową pomiędzy sesjami zajęć, podczas których następuje prawdziwy rozwój umiejętności.
Gotowy na zakupy? Porównaj Zwierzęta w sklepach →





